Hyde Park

Wyszperane na targu staroci #1

3 marca 2015

Powiedzenie, że jestem nałogowym zbieraczem byłoby sporym nadużyciem. Nie ukryję jednak, że lubię od czasu do czasu wyskoczyć na targ staroci albo do lumpeksu. Włącza mi się wtedy instynkt łowcy i zaczyna polowanie.

Na targu nie poszukuję antyków, a rzeczy, które w moim odczuciu są po prostu ładne. Nie znam się na starociach i nie jestem w stanie samodzielnie oszacować ich prawdziwej wartości. Dlatego nie przeznaczam nie to sporych sum pieniędzy, bp łatwo przepłacić. Jednak nawet pośród przedmiotów kosztujących kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych można znaleźć perełki, które upiększą nasz dom lub idealnie uzupełnią zastawę stołową.

Moje ostatnie znaleziska to posrebrzany dzbanek do herbaty i stojak na grzanki, miedziowana chochla, mosiężny dziadek do orzechów, trochę łyżek i widelców (pewnie niedługo zobaczycie je na zdjęciach kulinarnych) oraz mój faworyt – karafka z zielonego szkła. W komplecie do karafki podstępnie wyłudziłam od rodziców odziedziczony po dziadku zestaw kieliszków na nóżce. Aż się prosiło, by zrobić z tego komplet!

Kiedyś pokażę Wam jak uporałam się z doczyszczeniem kupionych rzeczy. Lubię przedmioty z duszą, które noszą znamiona swojej historii, ale jeśli mają one pełnić funkcję użytkową (w szczególności w celach spożywczych) to muszą być jednocześnie bezpieczne.

A Wy lubicie rzeczy wyszperane na targu staroci? Napiszcie w komentarzu o ciekawych miejscach w Waszej okolicy, gdzie można znaleźć fajne rzeczy. A może chcecie pochwalić się swoimi zdobyczami?

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!