Kulinaria

Wege deser Mleczna Droga

8 maja 2015

Trochę krzywo wyszło z tą nazwą, ale po sytuacji, kiedy blogerka została pozwana za użycie nazwy Ptasie Mleczko to już nie wiadomo. Zatem po co kusić, licho nie śpi.

Deser powstał głównie z powodu Juniora, którego za żadne skarby nie mogłam przekonać do zjedzenia awokado. Ani kolor, ani konsystencja, jednym słowem nic mu nie pasowało. Więc zamiast siłą, to wzięłam go sposobem. A że Junior słodkiego nie ma w zwyczaju odmawiać to wege deser Mleczna Droga się przyjął.

 

  • 2 miękkie awokado
  • 2 banany
  • 2 – 4 łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • owoce sezonowe

 

Awokado i banany rozgniatamy na gładką papkę , dodajemy ekstrakt waniliowy i kakao (proponuję dodawać po trochę, bo tak jak z czekoladą, jedni lubią mleczną, inni gorzką, a znam i amatorów tej o zawartości kakao 90%). Dosładzać nie ma potrzeby, banany załatwiają sprawę.

Puszkę mleka kokosowego wsadzamy na jakieś 2 godziny do lodówki. Ważne jest nie tylko to, by stała część oddzieliła się od płynnej, ale żeby całość była dobrze schłodzona. Inaczej się nie ubije, podobnie jak śmietanka 30%. Z puszki wyciągamy część stałą i dolewamy łyżkę pozostałej na dnie wody, zaczynamy ubijanie, na koniec dodajemy cukru pudru. W ciągu kilku minut powinniście mieć puszystą masę. Doczytałam kiedyś na Puszce o tym, że mleko kokosowe z emulgatorami się nie ubija i jest to prawda, sprawdziłam. Ale jeśli już taką macie to trzeba dodać fixu do śmietany, ratuje sprawę.

Na górze lądują świeże owoce. U nas były truskawki, ale myślę, że nawet lepsze będą maliny czy borówki. Można je już spokojnie kupić.

To niesamowite, jak można oszukać umysł i usidlić zmysły. Puree z awokado to po prostu przepyszny krem czekoladowy, a mleczko kokosowe to bita śmietana. Smacznego!

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!