Kulinaria

Vege burgery z buraków w bułce orkiszowej

11 maja 2015

Vege burgery z buraków w bułce orkiszowej to prawdziwa rozpusta! Puszyste domowe bułki, „mielony” z buraków i świeże warzywa. A wszystko po to, żeby M przestał marudzić, że burak to takie nudne i kiepskie warzywo. Przepis zawiera proporcję na 12 burgerów.

 

Bułka orkiszowa

Wykorzystałam przepis Nerds’ Kitchen, w którym po prostu podmieniłam pszenicę na orkisz (jak już jeść gluten to ten nie modyfikowany – zalecenie naszej alergolog), a zwykłe mleko na mleko roślinne. Trochę zmieniły się przez to proporcje, bo trzeba było dodać odrobinę więcej płynu. Potrzebne składniki to:

Zaczyn

  • 30 g świeżych drożdży lub 8 g drożdży suszonych
  • 2 łyżki cukru
  • 8 łyżek mleka roślinnego
  • 6 łyżek mąki

Ciasto

  • 800 g mąki orkiszowej (typ 600-700)
  • 300 ml mleka roślinnego
  • 4 łyżki oleju
  • 3 łyżeczki soli

Dekoracja

  • ziarna sezamu, słonecznika lub siemię lniane

Mleko do pracy z drożdżami nie może być ani zimne ani gorące, dlatego po wyjęciu z lodówki lekko je podgrzewam i przestudzam do temperatury takiej jak dla bobasa – po wylaniu kropli na nadgarstek albo wcale nie czuć temperatury, albo jest bardzo lekko ciepłe. W mleku o takiej temperaturze dokładnie rozpuścić drożdże, dodać cukier i mąkę i odstawić w ciepłe miejsce na ok 15 minut, żeby zaczyn zaczął pracować. Ja zawsze miałam problem z wyrastaniem ciast drożdżowych do czasu aż odkryłam w moim piekarniku funkcję wyrastania. W pierwotnym przepisie też jest o tym mowa, czyli żeby przyspieszyć cały proces trzeba nastawić piekarnik na 40 stopni, po nagrzaniu wyłączyć go i w takie ciepłe ustronne miejsce wstawić zaczyn. W międzyczasie można odmierzyć pozostałe składniki, sól wymieszać z mąką.

Jeśli zaczyn zacznie prawidłowo pracować, podwoi swoją objętość i zobaczycie w nim wyraźne bąbelki powietrza. Teraz trzeba wszystko (zaczyn, mąkę, mleko, olej) przełożyć do duuużej miski (jeśli nie macie takiej to zróbcie go na dwie raty) i mieszać. Kiedy nie będzie dało się dłużej robić tego łyżką, trzeba zakasać rękawy i dokończyć wyrabianie rękami. Ciasto powinno łatwo odchodzić od ręki i się formować, ale nie być twarde, więc ostateczną konsystencję uzyskacie dosypując odrobinę mąki lub dodając trochę mleka. I słowa „trochę” i „odrobina” są tu kluczowe, łatwo przesadzić w jedną lub drugą stronę. Kiedy ciasto jest już gotowe wstawiamy je znowu do piekarnika na wyrastanie na jakieś 30 minut. Nie ma go co popędzać bo jeśli nie urośnie dobrze to zamiast puszystej bułki będziecie mieli zakalec.
Po wyrośnięciu wyciągamy ciasto, formujemy gruby rulon, który przekrawamy na pół, potem każdą na 3, a następnie na 2 części. Tak powinno powstać wam 12 w miarę równych porcji. Każdą formujemy w kulkę, którą potem śmiało rozpłaszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (w sumie będą potrzebne 2 blachy). Bułki nie będą mocno rozchodziły się na boki, za to chętnie pójdą w górę, więc rozpłaszczanie jest istotne. I ponownie wstawiamy do piekarnika do wyrastania na około 10 minut. Spokojnie, to już prawie koniec.

Po tym czasie wyjmujemy blachy, nastawiamy piekarnik na 160 stopni żeby się nagrzewał, a sami zajmujemy się wykończeniem. Smarujemy bułki od góry mlekiem i posypujemy ziarnami sezamu, słonecznika lub siemieniem lnianym. Kiedy piekarnik uzyska już temperaturę 160 stopni wstawiamy bułki na 15-20 minut. Są doskonałe na świeżo, ale jeśli wiecie, że zabraknie Wam czasu na pieczenie, to spokojnie możecie przygotować bułki dzień wcześniej, a przed podaniem przekroić je na pół i wewnętrzną stroną położyć na chwilę na grilla lub patelnię grillową.

 

„Kotlety” z buraków

  • 500 g buraków (to mniej więcej dwa spore buraki)
  • 250 g fasoli (to jedna puszka lub 110 g suchej fasoli przed ugotowaniem)
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
  • 40 g nasion słonecznika (spora garść)
  • 80 g bułki tartej (pół szklanki) – ja używam własnej zrobionej z resztek chleba bezglutenowego
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej

Fasolę, cebulę pokrojoną w ósemki i czosnek zblendować na gładką masę. Buraki obrać i zetrzeć na drobnych oczkach, odsączyć, ale nie wyciskać mocno. Wszystkie składniki przerzucić do dużej miski i wymieszać. Nabierać z czubkiem masy na łyżkę (hojnie dosyć) i formować spłaszczone „kotlety” średnicy około 8 cm. Zrobić je na grillu lub patelni grillowej

 

Burgery

Do uzyskania 12 burgerów będą wam jeszcze potrzebne:

  • majonez wegański – mój przepis znajdziecie TUTAJ
  • keczup
  • 12 listków sałaty
  • 2 pomidory malinowe
  • 1 cebula pokrojona na talarki
  • ogórki konserwowe w plastrach

Bułki po ostygnięciu przecinamy i smarujemy majonezem obie części. Na spodnią część kładziemy sałatę, polewamy keczupem, na to buraczany „kotlet”, potem pomidor, cebula, ogórek i wierzchnia część bułki.
My pochłonęliśmy nasze w mgnieniu oka, Wam też życzę smacznego!

 

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!