Edukacja domowa

Układ krwionośny

18 kwietnia 2018

Egzamin z przyrody za pasem. Jesteśmy na etapie powtórek i tym razem bierzemy na tapet układ krwionośny.

Żyły, tętnice i cała reszta

Przy omawianiu układu krwionośnego praktycznie zrezygnowaliśmy z podręcznika. Wykorzystaliśmy za to:

  • encyklopedię „Było sobie życie”
  • makietę ciała wyciętą z kartonu, na której Filip sam rysował układ żył i tętnic
  • model serca zakupiony w sklepie Flying Tiger Copenhagen
  • rysunek przekroju serca wraz z fiszkami do oznaczania poszczególnych części
  • oczywiście odcinek „Było sobie życie”, tak w ramach przypomnienia
  • materiał Khan Academy dostępny na YT

Co zamiast podręcznika

Tak jak przy omawianiu wielu tematów z zakresu klasy czwartej podręcznik jest dla nas wystarczający, tak przy tych najbardziej interesujących dotyczących ciała człowieka wygląda to trochę skąpo. Zresztą jako osoba, która na maturze z biologii opisywała ewolucję u kręgowców któregoś z układów nie byłabym sobą, gdybyśmy akurat temu zagadnieniu nie poświęcili więcej uwagi.

Sięgnęliśmy po książkę, w której po prostu się zakochałam – encyklopedię „Było sobie życie”. Została kupiona trochę przez przypadek, kiedy przechodziliśmy przez sklepik przy wyjściu z Centrum Nauki Kopernik. Wolałam wyjść z tym, niż jakąś kolejną pierdołą, która będzie się tylko walać po domu i okazało się, że była to słuszna decyzja Przyznam, że zanim dokładnie się z nią zapoznałam byłam sceptyczna, bałam się, że będzie infantylna. Natomiast określenie „encyklopedia” okazało się w pełni zasłużone. Postaci z bajki pojawiają się jedynie jako element dekoracyjny, natomiast treść jest w pełni merytoryczna, logicznie poukładana, ilustrowana przekrojami oraz schematami budowy i działania. Znajdziemy tu informacje podstawowe, ale zainteresowani mogą zagłębić się w masę ciekawostek i medycznych terminów. To ponad 30 stron na temat samego układu krwionośnego i krwi.

Karton i mazaki

Młodszy brat też się przydał. Nie mieliśmy tak dużego kartonu, żeby odrysować Filipa, więc skorzystaliśmy z pomocy przedszkolaka. Dzięki takiej makiecie można było umiejscowić serce i odwzorować układ tętnic i żył dochodzących do najdalszych komórek ciała.

Model serca

W zeszłym roku, kiedy usłyszałam, że w Tigerze dostępne są modele anatomiczne popędziłam i kupiłam prawie wszystkie dostępne, nie mam pojęcia czy jeszcze można je dostać. Oprócz serca mamy jeszcze czaszkę, ucho, oko i macicę. Byłam zachwycona – do czasu składania pierwszego modelu. Nie twierdzę, że są złe, bardzo ładnie odwzorowują budowę narządów, pozwalają zajrzeć „do środka”, ale do ideału im daleko. Po pierwsze dołączona instrukcja niewiele wyjaśnia i składanie serca było bardziej łamigłówką dla mnie, niż zadaniem dla głównego zainteresowanego. Po drugie elementy nie przylegają do siebie idealnie, a te ruchome podczas otwierania odczepiają się. Wreszcie, cienki, metalowy element utrzymujący model na podstawce bardzo szybko i po prostu przy zwykłym użytkowaniu nam się złamał. Nie twierdzę, że modele są bezwartościowe, ale warto mieć powyższe na uwadze przed wydaniem tych 60 złotych.

Praca własna

Pora na samodzielną pracę. Nie przygotowywałam do tego żadnej karty kontrolnej, Filip korzystał ze schematu zamieszczonego w książce. Na dużej kartce bloku Filip przykleił przekrój serca, a następnie łączył przygotowane przeze mnie karteczki z odpowiednimi miejscami. Na podstawie tego schematu omawialiśmy też krążenie duże i małe. TUTAJ jest do pobrania ten materiał (karteczki oraz serce w dużej i małej wersji).

Materiały filmowe

Oczywiście niezastąpione jest tutaj „Było sobie życie”, ale dla bardziej zainteresowanych tematem zachęcam do zapoznania się z materiałem przygotowanym przez Khan Academy.

 

Układ krwionośny

To tyle ode mnie, ale jeśli macie jeszcze jakieś pomysły to piszcie, z przyjemnością poszerzę ten wpis o dodatkowe materiały.

Pin it!

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!