DIY, Edukacja domowa

Uczymy się inaczej – warstwy lasu

15 lutego 2017

Dziś będzie krótko i na temat. To taki raczej wpis – inspiracja. Ponieważ w ramach podstawy programowej dla klasy trzeciej pojawia nam się trochę zagadnień przyrodniczych, m.in. warstwy lasu, jeziora czy piętra gór wraz z porastającymi je roślinami oraz zamieszkującymi je zwierzętami.

Zastanawiałam się w jaki atrakcyjny i wciągający sposób przedstawić temat i oto jest

Warstwy lasu

  • sklejka o grubości 6.5 mm, wymiar około 20 x 40 cm
  • farby akrylowe
  • papier i drukarka
  • laminator
  • papier ścierny

Sklejkę na wymiar można zamawiać w sklepach budowlanych, ale zawsze trzeba pamiętać, że zawsze trzeba ją przeszlifować, ponieważ w trakcie cięcia powstają drobne odpryski, które potem mogą wejść pod skórę jako drzazga. Po drugie w metodzie Montessori, którą pomoc jest inspirowana bardzo istotne są sensoryczne wrażenia, a dotyk gładkiego wyszlifowanego drewna jest o wiele milszy niż szorstkiej surowej deski. W kolejnym kroku warto naszkicować sobie główne elementy, a następnie namalować je farbą akrylową. Nie musi to być Rembrandt. Ważne, żeby poszczególne warstwy były wyraźnie widoczne i łatwe dla dziecka do rozpoznania

Teraz pora na karty. Moje składają się z opisu każdej z warstw oraz trzech roślin i trzech zwierząt charakterystycznych dla każdej z nich. Karty mają formę klasycznych kart trójdzielnych, czyli zawierają 3 elementy: zdjęcie z podpisem, sam o zdjęcie oraz sam podpis. Karty należy wydrukować, a następnie zalaminować – mają wtedy większą żywotność. Ze względu na to, że przy tworzeniu opisów korzystałam z gotowych materiałów oraz nie mam praw do użytych zdjęć nie będę udostępniać tu kart do pobrania. Wiele kart dostępnych jest na grupach Montessori, a jeśli ktoś sam pracuje z dzieckiem i materiały do tego tematu są mu potrzebne do użytku prywatnego to może do mnie napisać maila. 🙂

Zadaniem dziecka jest dopasowanie nazw warstw oraz bytujących tam roślin i zwierząt. W opisie dziecko ma możliwość samodzielnego sprawdzenia czy elementy zostały dopasowane prawidłowo.

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!

  • Spoglądam na Montessori tak hobbystycznie, jak wiesz Aniu, bo moje dziecko już takie coraz większe. Ale tak sobie myślę, że chyba powinnam zaglądnąć głębiej. Bo właśnie mi wpadł do głowy zapytajnik 😀 Bardzo Cie podziwiam za konsekwencję! I ciężką pracę!

    • Wiesz przecież, że ja też się dopiero uczę. Ale znajduję tam wiele bliskich mi elementów i patrząc na Twoje podejście do edukacji i wychowania to intuicyjnie po prostu robisz to, co na podstawie obserwacji obieci przez Marię Montessori zostało spisane i ujęte w spójną całość. 🙂