Edukacja domowa

Sprawna nauka tabliczki mnożenia

8 listopada 2015

Każdy ma swoje predyspozycje i najbardziej efektywne sposoby uczenia się, Junior nie jest tu żadnym wyjątkiem. Są pewne rzeczy, które przychodzą mu z łatwością – doskonale zapamiętuje coś, co ma rytm i rym. Wkuwanie na pamięć na nic się u nas zdaje, dlatego szukam sposobów, żeby te mniej atrakcyjne elementy umilić i ułatwić. Do takich należy tabliczka mnożenia. Powoli pozbywam się kompleksu, który roboczo nazywam „co ja tam wiem” i chętniej ufam własnej intuicji. Bardzo uradowało mnie, kiedy ostatnio w dodatkowych materiałach do naszego elementarza, znalazłam kartoniki z obrazkami do nauki wiersza „Katar”. I od razu przypomniało mi się, jak w zeszłym roku każdy wiersz do nauczenia na pamięć rozrysowywaliśmy, dzięki czemu już kolejnego dnia Junior potrafił je pięknie deklamować. Tym razem skorzystałam częściowo z własnej intuicji, a częściowo z podpowiedzi mojej przyjaciółki. Nasza sprawna nauka tabliczki mnożenia bazuje na następujących elementach:

1. Tablica. Umieściłam na niej wyniki tabliczki mnożenia (z wyjątkiem działań 1×1 i 10×10) na dużym arkuszu kartonu. Zadaniem Juniora jest umieszczać na niej wyniki działań. Mnożenie staje się zabawą, dodajemy element ruchu, ładna forma przyciąga wzrok, a wyraziste liczby ułatwiają zapamiętywanie. Dodatkowo, jeśli dziecko nie jest pewne wyniku, może poszukać go na planszy, uświadamia też sobie, że niektóre liczby nie mogą być wynikiem mnożenia. Dodatkowo mieliśmy ćwiczenie i fajną zabawę przy odrysowywaniu kształtów na kolorowym papierze (Dzidek, dzięki za użyczenie klocków w różnych kształtach), wycinaniu i ozdabianiu tablicy.

Domologia Stosowana - nauka tabliczki mnożena 2

2. Kolorowe kartoniki. Z jednej strony kartonika zapisujemy działanie, z drugiej wynik. Zadaniem dziecka jest przeczytanie na głos działania, podanie odpowiedzi i sprawdzenie jej poprzez odwrócenie kartonika. Jeśli odpowiedź jest prawidłowa, kartonik ląduje na tablicy, lub w wersji bez niej, jest po prostu odkładany na bok. Jeśli odpowiedź się nie zgadza, kartonik wsuwany jest pod spód puli trzymanej w ręce. Element ruchu (przekładania kartoników), wspiera zapamiętywanie, poza tym to dziecko samo weryfikuje swoją odpowiedź.

Domologia Stosowana - nauka tabliczki mnożena 3

3. Rymowanki. W przypadku niektórych działań potrzebna byłą dodatkowa pomoc. Poniżej kilka rymowanek, wykorzystujących podstawowe techniki mnemoniczne. Nadaliśmy cyfrom konkretny wygląd, dzięki czemu w prosty sposób można je sobie wyobrazić. U nas na przykład ósemka to bałwanek, szóstka to skakanka lub wąż, siódemka to kosa, czwórka to krzesło lub schody. Zanim zaczęłam wymyślać rymowanki, poprosiłam Juniora o podanie skojarzeń do konkretnych cyfr.

Cztery drużyny bałwanków w piłkę sobie gra, a jest ich razem 32.

Siedem krasnoludków siedzi na krzesełkach, a wychodzi z tego łabędź i ósemka.

Gdy dwie szóstki się spotkają, to zostaje pół bałwanka i skakanka.

Raz wąż kosę napotkał i biegnie do dwójki po schodkach.

Bałwanek miał sześć skakanek, naskakał się i usiadł na krześle, bo zmęczony już bałwanek.

4. Dziewiątka na palcach. Tej metody nauczył mnie… mój mąż i aż żałowałam,że nie znałam jej jako dziecko. Zaginamy palec z liczbą, przez którą mnożymy 9 i odczytujemy wynik w następujący sposób: palce po lewej stronie od zagiętego to ilość dziesiątek, palce po prawej stronie, to ilość jedności. Sposób bardzo pomocny na początku, w tej chwili Junior podaje już wynik z pamięci.

A Wy macie jakieś wypróbowane metody? Co sprawdziło się w przypadku Waszych dzieci?

Domologia stosowana blog lifestyle jak dobrze żyć edukacja domowa sposoby na naukę Anna

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!

  • Ty masz myśl. Moja córka właśnie postanowiła uwstecznić się z tabliczką mnożenia i ma słabą motywację do jej szlifowania. Normalnie chyba przygotuję jej taką tablicę-niespodziankę :-p Dam znać czy pomogła 😉
    Miło było Cię poznać w niedzielę na Bloggers Family Wawa. Pozdrawiam. Ola

    • domologia

      O rany, muszę pogadać z tym WordPressem. Nic nie krzyczy, że tu takie fajne komentarze. U nas działa. Może nie, żeby Filip sam się wyrywał do powtarzania tabliczki mnożenia, ale jest to forma przez niego akceptowalna 😉 Jestem bardzo ciekawa, jak u Was zadziała.
      Dzięki za spotkanie.
      Pozdrawiam. Ania

  • dzięki wielkie 🙂

  • Hej, u nas jest zbieranina. Niektóre Siku kupione były w sklepie zabawkowym (bardzo lubię tę firmę, jest szeroko dostępna, ostatnio stojak z tymi modelami widziałam też w Carrefour), część modeli pochodzi z takich zestawów tematycznych z supermarketu (nie są zbyt trwałe, ale całkiem fajnie odwzorowane i tanie), a np. dźwig jest historyczny, pochodzi sprzed 30 lat 🙂

    • Buba Bajdocja

      Siku? Dźwig? Nie rozumiem 🙁