Kulinaria

Spaghetti z cukinii w sosie z bobu i awokado

6 lipca 2016

Ze spaghetti z cukinii pierwszy raz spotkałam się oglądając na YouTube kanał Fully Raw. Do diety raw mi daleko, ale lubię oglądać uśmiechniętą i żywiołową Christinę, jak i jej kolorowe potrawy. Najpierw trafiłam na jej wersję makaronu z serem, ale rodzajów cukiniowych noodli jest u niej więcej. Potem temat pojawił się na Blog Conference Poznań podczas Bitwy Smaków, gdzie jedną z potraw serwowanych przez naszą drużynę były właśnie wstążki z cukinii i marchewki podawane ze słodkawym sosem na bazie sera ricotta.

Całym sekretem jest przygotowanie warzyw (najlepiej nadaje się do tego właśnie cukinia i marchewka, ale można pokusić się też o użycie rzodkwi) w formie julienne, czyli cienkich długich pasków. Mi bardzo podoba się to urządzenie, którym na filmie posługuje się Christina, ale bez problemu można kupić też takie w formie obieraczki lub dużej temperówki. Moja szatkownica nie poradziła sobie z wyzwaniem, dlatego całość kroiłam ręcznie. Jest to trochę upierdliwe i długotrwałe, ale się da:)

Spaghetti z cukinii w sosie z bobu i awokado

  • 2 cukinie średniej wielkości (ja miałam żółte)
  • 200 g makaronu spaghetti
  • 2 dojrzałe awokado
  • 300 g bobu
  • pół pęczka pietruszki
  • pół pęczka bazylii
  • 200 g jogurtu (ja miałam kozi, ale może być zwykły naturalny lub roślinny)
  • 1 ząbek czosnku
  • sok z połowy cytryny
  • płaska łyżeczka soli
  • garść obranych pistacji

Wypłucz bób i nastaw go do gotowania w osolonej wodzie. Będzie gotował się przez 15-20 minut. W tym czasie umyj cukinie i wykorzystując jedynie zewnętrzną twardą część (część z nasionami trzeba odrzucić) przygotuj z niej długie cienkie paski. Wrzuć je na patelnię, dodaj odrobinę oliwy i wody i duś do momentu, aż zaczną zawijać się jak makaron, ale nie stracą jeszcze całkiem swojej chrupkości. W zależności od grubości pasków może to potrwać kilka do kilkunastu minut. Cały czas lekko podlewaj wodą. Patelnię odstaw na bok.

W tym czasie bób powinien być już gotowy. I teraz trochę żmudnej pracy, bo trzeba go obrać (można wykorzystać w tym niecnym celu męża lub dzieci 😉 ). Warto też od razu dać im jeszcze do obrania pistacje, tylko proponuję przygotować większą porcję, bo pewnie część w trakcie pracy magicznie wyparuje.

Możemy zabierać się za sos. Do robota kuchennego dodaj miąższ z dwóch pięknych awokado, obrany bób,natkę pietruszki i liście świeżej bazylii, jogurt, czosnek sok z cytryny i sól. Wszystko wymieszaj na gładką masę.

Danie można oczywiście podawać z samym makaronem cukiniowym, ale ja chciałam, żeby było bardziej sycące i połączyłam spaghetti warzywne z klasycznym. Trzeba je ugotować dopiero teraz, czyli w ostatnim momencie przed podaniem. Gotuj makaron w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją, a na ostatnią minutę dodaj do gotującej się wody cukinię (dzięki temu się podgrzeje). Jeśli bardzo potrzebujesz gorącego posiłku, możesz podgrzać też sos. Osobiście uważam, że w przypadku tego letniego dania nie jest to potrzebne i wolę wersję jedynie lekko ciepłą, w której sos ogrzewa się od świeżo ugotowanego makaronu.

Wyłóż makaron, polej go sosem, a całość posyp pokruszonymi pistacjami, które nie tylko dodają fajnego smaku, ale są też chrupią cudownie co jakiś czas. To jak? Próbujesz spaghetti z cukinii?

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!