Hyde Park

Ryżowa piaskownica na jesienną słotę

2 listopada 2016

Znacie ten moment, kiedy deszcz pada i pada i pada i przebywanie na dworze, choć niemożliwe nie jest, to do przyjemności nie należy? Ja też. Bo kiedy już się naleje do kaloszków po samą górę, to trzeba zastanowić się, jak spędzić resztę smarkającego dnia. Niedawno podobny dzień mieliśmy przyjemność spędzić u mojej koleżanki – Angeliki, którą możecie znać jako autorkę bloga Dzieciaki w domu. Starsi chłopcy bawili się w najlepsze, Dzidek plątał im się między nogami i w pewnym momencie już sam nie wiedział, czym się zająć. Wtedy Angelika wyciągnęła wielkie pudło, wsypała do środka sporą porcję barwionego ryżu i tak powstała ryżowa piaskownica. Dziecko wsiąknęło. A ja stwierdziłam, że nie pozostaje mi nic innego, jak odtworzyć ten pomysł w domu.

Ryżowa piaskownica – składniki

  • 1 pudełko plastikowe, np. takie pudło z IKEA
  • 5 kg białego ryżu
  • barwniki spożywcze – 4 kolory, każdy po 30 g
  • 300 g niełuskanych pestek z dyni (opcjonalnie)

Barwienie

Postanowiłam pojechać po bandzie i zabarwić ryż na intensywny kolor. Próbowałam, ile barwnika potrzeba do uzyskania pożądanego odcienia i wyszło, że żeby uzyskać ładny kolor potrzebne są 3 opakowania (30 g) ogólnodostępnych barwników dr Oetker. Jeśli zależy Ci na mniej intensywnym odcieniu wystarczą dwa. Jeśli jednak marzy Ci się takie pudło jak nasze, to rekomenduję zakup profesjonalnych barwników, np. takich w proszku, które kosztują w ogólnym rozliczeniu tyle samo, a dadzą lepszy efekt (barwniki dr. Oetkera to 4 zł za sztukę, te w Tortowni kosztują 11,90 za opakowanie). Tu nie ma co porównywać wagi, ponieważ barwniki w proszku są oczywiście o wiele lżejsze, poza tym napigmentowanie, czyli siła barwienia tych profesjonalnych, jest o wiele większa. Ja następnym razem na pewno tak zrobię, ale najpierw chciałam sprawdzić, czy i za ile da się to zrobić z pomocą produktów ogólnodostępnych.

Przygotuj miskę (najlepiej szklaną lub inną, która nie złapie koloru jak plastikowa) i wlej około 600 ml wody. Dodaj barwnik i wymieszaj, aż się rozpuści. Wsyp 1 kg ryżu i odstaw na około pół godziny. Być może po pierwszych 5-10 minutach będzie trzeba dolać ok 100 ml wody, bo ryż wciągnie jej na tyle, że już nie będzie zakryty.

ryzowa-piaskownica-2

Suszenie

Po tym czasie ryż odcedź na sitku. Nie wylewaj barwnika, bo może Ci się jeszcze przydać. Teraz pora na suszenie. Można to zrobić na gazecie – rozłożyć strony, wysypać na nie ryż i zostawić przez noc. Plusy są takie, że robi się samo. Minusem jest to, że wymaga trochę miejsca (na kg ryżu potrzeba będzie ok 5 kartek), poza tym ze względu na wilgoć odpada zostawianie gazet na drewnianej podłodze. Najszybciej byłoby na słońcu, ale cóż, nie ta pora roku. Warto mieć świadomość jeszcze jednej sprawy, mianowicie gazeta wchłania część barwnika z ryżu, więc zabiera odrobinę koloru.

Drugą opcją jest piekarnik. W tym wypadku jest o wiele szybciej, choć wymaga to do nas większego zaangażowania. Pamiętaj, ryż chcemy wysuszyć, a nie ugotować lub upiec, dlatego piekarnik nastaw na ok 50 stopni. Blachy z piekarnika wyłóż pergaminem (jeśli masz dwie to dobrze, będzie szybciej) i na każdą połóź ¼ porcji ryżu. Jeśli będziesz co kilka minut przesuwać ziarna na blasze, to po około 30 minutach będą suche. Jeśli będą leżały bez Twojej ingerencji, potrwa to trochę dłużej. Kiedy dojdziesz do momentu, że już nic nie będzie przyklejać Ci się do ręki, po prostu przesyp ziarna do pudełka i odstaw do ostygnięcia. A teraz zrób to samo z pozostałymi trzema kolorami 😉

Barwienie pestek

Jeśli jeszcze nie masz dosyć, to mam dla Ciebie dodatkowy pomysł. Pozostały po ryżu barwnik możesz użyć do zabarwienia pestek dyni, które świetnie nadają się do wszelkiej maści prac plastycznych. Wiele pomysłów na ich wykorzystanie znajdziesz właśnie na blogu Dzieciaki w domu. Zabarwią się one jednak tylko wtedy, gdy do ryżu była wykorzystana pełna porcja barwnika. W przypadku dwóch opakowań nie uzyskasz efektu, bo pestki wchłaniają go o wiele gorzej, niż ryż.

Barwnik, który pozostał Ci z barwienia ryżu odstaw na chwilę, żeby opadł osad, a następnie przelej górną część. Wsyp ok 50 g pestek z dyni i od staw na minimum godzinę. Ja niektóre kolory musiałam trzymać nawet kilka godzin, żeby złapały kolor. Susz na podobnej zasadzie, co ryż, tylko dłużej, bo około godziny.

ryzowa-piaskownica-3

Co dalej?

Jeśli jeszcze nie masz dosyć zabawy z kolorami, to do prac plastycznych uzyskaj dodatkowe barwy: pomarańczowy i fioletowy – do zaaplikowania na ryż i pestki. A pozostały kilogram ryżu możesz dosypać, jako piąty – biały kolor w piaskownicy.

To zabawa dla wytrwałych – farbowanie i suszenie ryżu jest trochę upierdliwe, przyznaję. Poza tym, jeśli denerwuje Cię w domu widok okruchów na podłodze – nie rób tego, nie wytrzymasz nerwowo. Jednak, to dla dzieci po pierwsze świetna zabawa, po drugie naturalna terapia sensoryczna, po trzecie trening małej motoryki – czym przy tym jest zaśmiecona podłoga, którą można poodkurzać? Choć jest to zabawa przygotowana dla Dzidka, to i Filip chętnie siada koło niego i bawią się razem. I zdradzę jeszcze jedno – ryżowa piaskownica jest tak magiczna, że jako dorosła osoba też będziesz siedzieć i z dziwną satysfakcją przesypywać między palcami kolorowe ziarenka ryżu. 😉

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!

  • Anna

    A czy taki za farbowany ryż nie brudzi rąk? Bo moje barwniki są super do ciasta ale jedząc jesteśmy kolorowi 😉

    • Hej! Nie, jak ryż jest dobrze wysuszony to nie barwi rąk 🙂 Powodzenia!

    • Kasia Katafiasz

      Kiedyś wycztałam, że aby ryż nie brudził i nie tracił koloru, należy dodać do wody z barwnikiem kilka kropli spirytusu. I nas się sprawdziło.

      • Faktycznie, kedy przy tortach w stylu angielskim robiłam malunki barwnikami spożywczymi, to faktycznie mieszałam je ze spirytusem. Szybko odparowywał i dawał suchy kształt. Nie wiem, może w tym wypadku wpłynąć na szybkość schnięcia albo sprawdzić się w przypadku barwienia na sucho, czyli bez rozpuszczania barwnika w wodzie. Przy okazji kolejnego barwienia wypróbuję 🙂 Natomiast ten ryż po wysuszeniu tak czy siak nie barwi 😉

  • Wiesz, dla samego Filipa też bym nie zrobiła, ale to niesamowite, jak nawet te starsze dzieci ciągnie do tej ryżownicy (też mi ta nazwa przyszła do głowy 😉 ). Doznania są niesamowite.