Kulinaria

Jak przygotować słoiki do przetworów

24 sierpnia 2016

Ostatnio jest dużo wekowania, więc uznałam, że pomocna będzie krótka instrukcja jak przygotować słoiki do przetworów. Wygotowywanie w garnku słoików w ilości jedynie 3-4 sztuk naraz jest ponad moją cierpliwość, dlatego gdyby nie ta droga na skróty, pewnie wcale nie zabierałabym się za robienie przetworów. Z drugiej strony trzeba naczynia pozbawić mikroorganizmów, bo inaczej długo nam nie postoją, dlatego zdradzam Wam uproszczoną wersję, którą sama stosuję. Uproszczoną, ale skuteczną, bo żaden słoik mi się jeszcze nie zepsuł, a niektóre potrafię otwierać nawet po kilku sezonach.

Jak przygotować słoiki do przetworów

  1. Nastaw piekarnik na 140 stopni.
  2. Słoiki wstaw do zlewu i umyj gąbką i płynem do naczyń w gorącej wodzie.
  3. Wyłóż je na blasze do pieczenia i wstaw do nagrzanego piekarnika na 10 minut.
  4. Po tym czasie wyciągnij i odstaw do ostudzenia – będą suche i czyściutkie!
  5. Nakrętki, podobnie jak słoiki, umyj w gorącej wodzie z płynem do naczyń. Ważne, aby zakrętki nie były zardzewiałe (bo przetwory będą się psuły), ani wykrzywione (bo słoiki się dobrze nie zawekują).
  6. Wrzuć wszystkie do garnka z wodą i gotuj przez 10 minut (nakrętek mieści się w garnku bardzo dużo, więc wszystkie można wygotować za jednym razem).
  7. Odstaw do ocieknięcia, a następnie wytrzyj do sucha.
  8. Nalej gorącą zawartość, zakręć i odstaw dnem do góry do wystygnięcia. Wyjątkiem są śliwki w occie, których nie wekuję, ale o tym jest bezpośrednio w przepisie.

To jest aż takie proste. 🙂

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!

  • Byłam bardzo ciekawa Twojego sposobu i okazało się, że… robię dokładnie tak samo 🙂 a jeśli coś wymaga pasteryzacji też korzystam z piekarnika. Wcześniej, robienie przetworów to był koszmar i poparzenia – zawsze się wrzątkiem ochlapałam. Ale ten sposób jest wygodny, prosty i mniej czasochłonny.

    • Dokładnie – ja sobie nie wyobrażam powrotu do poprzedniej metody. Chyba w ogóle zrezygnowałabym z robienia przetworów. 😉

  • Ja tez tak robię 🙂 tylko nakrętki zalewam wrzącą woda i zostawiam w niej bez gotowania 🙂 jeszcze mnie nie zwiodły. Pozdrawiam Aniu i własnie robię sos pomidorowy z czosnkiem i ziołami 😀 Jutro kolejny garnek.

    • Haha, u Ciebie, Basiu, w drugiej połowie lata też chyba ciągle coś dymi znad garów, co? 😀 Widzisz, okazuje się, że z czasem człowiek wypracowuje sobie podobne metody, bo po prostu ułatwiają życie. I o to chodzi.

      • Dymi dymi 😀 a moje dłonie też dymią 😀 dzisiaj drugi sos się zasłoiczkował i dynia upiekła na dyniowe puree. Ale czasu na słoiki brakło 🙂 Jutro się zrobi 🙂

        • A wiesz, że to świetny pomysł z tą dynią. Zawsze ubolewam, że sezon na dynie tak szybko się kończy, a zamrażalnik mam bardzo mały. A przecież można trzymać puree w słoikach, genialne!

          • No zobaczymy jak to puree sie „przechowa” 😀 ale nie lubiłam tych mrożonek 😀

          • To podziel się potem z doświadczeniami – czy sprawdza się puree wekowane, czy nie 🙂

  • Pingback: Lekko pikantny sos pomidorowy z żurawiną - Domologia StosowanaDomologia Stosowana()

  • Gorda

    Ja to dopiero zaczynam sloikowe przygody wiec pytania z serii tych podstawowych zadam …
    Czy przetwory (sos pomidorowy dla przykładu) należy wlać w gorący słoik? Czy wystarczy, ze sos jest gorący (a słoik na przykład w piekarniku był dzień wcześniej)?
    Jak długo można tak przechowywać?

    • Hej, fajnie, że napisałaś 🙂 Nie, słoiki nie muszą być gorące, ważne, żeby sam sos był dopiero zdjęty z ognia. To ta temperatura wekuje słoik.
      Jeśli chodzi o przechowywanie, to jeśli dobrze się zawekują spokojnie przetrwają kilka miesięcy. Jeśli stoją dłużej, to trzeba sprawdzać organoleptycznie 😉 Jeśli ładnie pachnie i smakuje, to można jeść. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości – wyrzuć.
      Powodzenia!