Kulinaria

Przepis na batony mocy

20 marca 2016

Przepis na batony mocy powstał specjalnie na Wasze zamówienie. Kiedy pod jednym z wpisów (wydawało mi się, że był to wpis na ciasteczka owsiane, ale potem całkiem już zgłupiałam) Marcin zapytał o przepis na batony mocy to aż sama byłam zdziwiona, że jeszcze ich nie zrobiłam i uznałam, że jak najszybciej muszą się tutaj pojawić. Tym bardziej, że w domu zapotrzebowanie na słodkie pyszności jest stale wysokie. Z podanych proporcji wyszło 18 słusznej wielkości batonów (na upartego można byłoby wykroić 20 porcji), które są sycące, wartościowe, a do tego zaspokajają potrzeby na łakocie. Brzmi nieźle, co?

Przepis na batony mocy

  • 250 g daktyli
  • 300 g płatków owsianych
  • 200 g płatków orkiszowych (lub żytnich)
  • 100 g ziaren słonecznika
  • 100 g siemienia lnianego
  • 100 g rodzynek
  • 100 g migdałów
  • 100g orzechów włoskich
  • 200 g miodu
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • pistacje i jagody goji do dekoracji

Domologia Stosowana - batony mocy

Na początek zalej daktyle gorącą wodą i odstaw na pół godziny. Nie wlewaj za dużo wody, ot, tyle, żeby zakryła owoce. Ja też od razu nastawiam piekarnik do nagrzania na 100 stopni – batony będziemy podsuszać, a nie piec, stąd niska temperatura. Weź sporą miskę i wsyp do niej obydwa rodzaje płatków, ziarna słonecznika, siemię lniane oraz rodzynki. Migdały i orzechy włoskie wrzuć do torebki strunowej (lub innej wystarczająco grubej) i zwyczajnie spuść im manto wałkiem kuchennym, To prawdziwie relaksujące zajęcie, obniżające poziom stresu w organizmie. Wiem, że Ci się spodobało, ale warto to robić z umiarem, nie chcemy z nich zrobić miazgi. Nawalaj, aż orzechy będą pokruszone na drobne kawałki, po czym elegancko przesyp je do pozostałych produktów. Teraz pora na daktyle. Przełóż je do mocnego beldera (u mnie Thermomix, wiadomo), dolej 200 ml wody z namaczania oraz 200 g miodu. Wszystko zmiksuj na płyn o konsystencji koktajlu, który następnie wlej do miski. Wszystko dokładnie wymieszaj. Składniki powinny się zlepić i lekko nasączyć. Teraz przyda Ci się duża blacha (klasyczna prostokątna o wymiarach 40 x 25 cm) wyłożona na spodzie papierem do pieczenia. Przełóż do niej zawartość miski i mocno dognieć dłonią. Wstaw do piekarnika na 45 minut. Po tym czasie wyjmij i pokrój na batony. Delikatnie przełóż je na blachę z piekarnika do dalszego wysuszania przez kolejne pół godziny. Na koniec wyjmij je, obróć do góry nogami i wsadź jeszcze na kwadrans. W sumie batony podsuszają się 1,5 godziny. Kiedy są już gotowe wyjmij je i wystudź na kratce. Dopiero po ostygnięciu zrobią się zwarte i lekko chrupiące. Teraz rozpuść w kąpieli wodnej tabliczkę czekolady i polej każdy baton, a następnie posyp drobno posiekanymi pistacjami i jagodami goji. Przechowuj w lodówce w szczelnie zamkniętym pudełku.

Podsumowałam wartości odżywcze i przy założeniu, że porcję podzieli się na 18 batonów wygląda to następująco (bez czekolady / z czekoladą):

  • kalorie – 299 / 328
  • białko – 8 / 8
  • tłuszcze – 12 / 14
  • węglowodany – 39 / 42

Kiedy zeszłam do kuchni po zrobieniu zdjęć Filip z kuzynką czatowali już z wywieszonymi językami przy blasze. Na hasło „już można” łapsnęli po kawałku i przez chwilę w domu było słychać jedynie pomrukiwanie na zmianę z mlaskaniem. Magia!

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!