Edukacja domowa

Programowanie dla dzieci

29 listopada 2015

Nasza droga do zajęcia się tym tematem była dwuetapowa. Pierwszym z nich byłą wizyta w poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie jak już wcześniej pisałam, musieliśmy się zgłosić, aby dopełnić formalności przy przejściu na edukację domową. Pani psycholog najpierw zrobiła niezbyt długi, acz rzeczowy wywiad ze mną, a następnie została w gabinecie sama z Juniorem przez kolejnych 40 minut. Kiedy wizyta się zakończyła usłyszałam na temat Filipa wiele miłych słów, a także podpowiedzi, w jakim kierunku pomóc mu się rozwijać i gdzie tkwi jego największy potencjał. Okazało się, że jego bardzo silna stroną jest matematyka i logiczne myślenie, a możemy te zdolności wspierać poprzez właśnie programowanie dla dzieci i szachy. W tym momencie jak na zawołanie stanęła mi przed oczami pewna osoba i pomyślałam sobie, że nie przez przypadek jakiś czas temu trafiłam na nią w internecie, bo będzie dla mnie przewodnikiem właśnie w tym momencie.

Osobą tą jest Mirosław Zelent, na którego po raz pierwszy znalazłam na YT. Zaczęło się od filmiku na temat ciągu Fibonacciego i liczb pierwszych, potem z wypiekami na twarzy obejrzałam wszystko, co dotyczy ciekawostek związanych z matematyką i szeroko pojętym rozwojem osobistym. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że kanał Mirosława Zelenta jest tak właściwie o programowaniu. Doszło do tego, że zaczęłam się uczyć jak w w JavaScript zaprogramować grę „Wisielec”… ale nie o tym miało być 🙂 Odsyłam Was do strony lub kanału YT Mirosława Zelenta, bo tacy ludzie rodzą się rzadko – oprócz wiedzy matematycznej i programistycznej ma niezwykłą umiejętność nauczania o tym i ubierania w soczysty, a jednocześnie zrozumiały język. Wszystko, co mówi, jest proste, logiczne i piękne zarazem i zachęcam Was – nawet jeśli nie jesteście fascynatami liczb i programowania – do obejrzenia choćby jednego filmiku.

Wracając do nas – postanowiłam przekuć naturalne ciągoty Filipa do komputera w naukę programowania, a o najlepszy sposób postanowiłam zapytać u źródła, czyli właśnie Mirosława Zelenta. I o dziwo mi odpowiedział. W krótkim mailu podpowiedział gdzie szukać:

  1. SCRATCH – dla mnie to prawdziwe mistrzostwo świata. To BEZPŁATNY program, powstały dzięki ludziom z MIT Media Lab, do tworzenia gier i animacji, czyli dokładnie tego, co interesuje dzieci. To także książka, która w komiksowej formie i ciekawej treści (wiecie, ratujemy świat przed złymi za pomocą tajnej instrukcji – co lepszego można wymyślić dla ośmiolatka) wprowadza w świat Scratcha, a także cała społeczność, która dzieli się swoimi projektami (można z nich korzystać jako inspiracji lub modyfikować) i służy wsparciem. Nasze pierwsze kroki w tym świecie były fascynujące – udało nam się stworzyć grę sterowaną klawiaturą, gdzie kot umyka przed piorunami. W życiu nie sądziłam, że coś takiego jestem w stanie zrobić, a co dopiero ośmiolatek. Do tego wszystko podane jest w nieinwazyjnej, a wręcz przyjaznej formie. Nowe zadania i polecenia wprowadzane są po trochę i są dokładnie wytłumaczone. W świat programowania dzieci są wprowadzane przez super sympatycznego kota i innych ciekawych bohaterów. Co niezwykle istotne i pomocne to to, że programowanie nie wymaga umiejętności pisania skryptów, robi się to za poprzez łączenie graficznych bloków. Eliminuje to najbardziej kłopotliwe w programowaniu powstawanie błędów w kodach i nie wymaga żmudnego i niewdzięcznego pisania poleceń. Po drugie na bieżąco można podglądać efekty dodawania poszczególnych komend, nie trzeba czekać do momentu, aż kodowanie zostanie zakończone. To pozwala obserwować jak poszczególne komendy wpływają na program i zmieniają jego działanie. Dla mnie to taka sama frajda, jak dla Filipa i coś mi się zdaje, że mam i syn stworzą razem niejeden program w Scratchu.
  2. MISTRZOWIE KODOWANIA – ta akcja obecna jest już w wielu polskich szkołach. Pomaga dzieciakom bardziej zrozumieć otaczający świat i wspiera szerzenie umiejętności programowania. Zajęcia odbywają się także w naszej rejonowej szkole, ale zanim zdążyliśmy się zapisać, to zmieniliśmy szkołę. Jednak na stronie programu dostępne są poszczególne scenariusze lekcji, które podzielone są na 4 bloki tematyczne (Scratch Junior, Scratch, App Inventor, Greenfot). Jak widzicie i tu pojawia się Scratch, także w wersji dla młodszych dzieci. Przyznam, że mi osobiście o wiele bardziej podoba się sposób wprowadzania do Scratcha zastosowany w książce, Oczywiście scenariusze zostały przygotowane pod kątem pracy w grupie i trudno jest to porównywać, ale ja zdecydowałam się na pracę z książką – według mnie w domowych warunkach to ciekawsza dla dziecka forma. Natomiast plusem scenariuszy jest to, że są dostępne bezpłatnie, a także to, że zawierają wprowadzenie także do innych programów.
  3. JAVASCRIPT DLA DZIECI. PROGRAMOWANIE NA WESOŁO. – „to napisane lekkim piórem wprowadzenie do podstaw programowania, oparte na cierpliwym objaśnianiu zabawnie zilustrowanych przykładów” – jak pisze wydawnictwo. Jeszcze nie zdecydowaliśmy się na zakup książki, ale myślę, że z czasem dojdziemy także o do tej pozycji. Wtedy napiszę Wam więcej o moich odczuciach, na ten moment zainteresowanych odsyłam do opisu na stronie wydawcy.

Dziś wiem, że Junior faktycznie jest uzdolniony matematycznie – czasem, kiedy zerkam na wykonywane przez niego obliczenia, w pierwszej chwili wydaje mi się, że są błędne, a potem orientuję się, że ominął schemat i w głowie wykonał już część obliczeń. Kiedy w matematycznym zeszycie ćwiczeń zaczyna się dopiero przygotowanie do mnożenia (dodawanie tych samych liczb), Filip potrafi już wykonywać mnożenie i dzielenie w zakresie 100, zna pojęcie liczb minusowych oraz osi liczbowych i uczy się na nich pracować. Mam nadzieję, że z czasem uda nam się poszerzyć zajęcia o szachy, które w tej chwili, z różnych względów, jeszcze leżą odłogiem. Scratch za to ma się świetnie. I już zastanawiam się, co będzie naszą kolejną misją. Bo to niby programowanie dla dzieci… ale w końcu w każdym z nas jest dziecko 🙂

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!