Edukacja domowa

Programowanie dla dzieci cz. 2

24 stycznia 2016

O tym, jak może wyglądać programowanie dla dzieci, głównie na bazie Scratch’a pisałam Wam już kiedyś. Widać, temat jest wyjątkowo interesujący nie tylko dla mnie, bo możliwości zaznajamiania dzieci z tą nową umiejętności mnożą się w dość szybkim tempie. Osobiście najbardziej w nauce programowania cenię to, że:

  • dziecko uczy się logicznego myślenia. Zaczyna zdawać sobie sprawę, że duży cel podzielony jest na mniejsze kroki, które należy wykonywać we właściwej kolejności, ponieważ jej zmiana doprowadzi nas w całkiem inne miejsce. To także nauka precyzji, dokładności oraz weryfikowania swojej pracy.
  • to możliwość całkiem nowego spełniania swoich zapędów kreatywnych i danie dostępu do nieosiągalnych do tej pory przestrzeni twórczości tj. robienie gier, czy filmików, które w głowach dzieci, jak i większości dorosłych zarezerwowane są dla specjalistów i „mózgowców”.
  • to umiejętność, którą dla pokolenia naszych dzieci stanie się powszechna, jak dla nas korzystanie z Worda, czy robienie prezentacji. Zmiana, jaka nastąpiła po pojawieniu się programowania blokowego kojarzy mi się z przeskokiem między DOSem, a Windowsem – nagle wszystko się uprościło i stało bardziej dostępne. Dlatego uczcie już teraz dzieci programowania, bo dla nich będzie to umiejętność nieodzowna.

W dalszą drogę głąb króliczej nory programowania dla dzieci zabrała nas Akademia Duckie Deck, która na ostatnie dwa weekendy zawitała w Warszawie. Teraz będą w Krakowie, ale jeśli nie uda się Wam zapisać to nic straconego – już zapowiadają, że wiosną pojawią się ponownie. Będziecie na bieżąco, jeśli zapiszecie się na ich newsletter lub zaczniecie obserwować fb.

1.

Z robota Photon powinniśmy być wyjątkowo dumni, bo to inicjatywa młodych chłopaków z Politechniki Białostockiej. Photon to robot o obłym, bardzo przyjaznym designie, wyposażony w kilka czujników, którego można programować (oczywiście metodą blokową) poprzez sprzężony tablet lub telefon. Robot zgodnie z kodem obraca się i przemieszcza, rozpoznaje przeszkody, może reagować na światło lub jego brak lub trzymać się wytyczonych linii. W tej chwili projekt jest na etapie zaawansowanym, ale jeszcze przedsprzedażowym. Roboty w dystrybucji mają być ponoć dostępne od kwietnia, na zapisanych do newslettera mają czekać jakieś rabaty. Napiszę więcej, kiedy będziemy już po dłuższej zabawie testowej, nie mogę się doczekać.

Photon

2.

Minecraft i programowanie to połączenie prawie idealne. Dzięki darmowej aplikacji on-line zrobionej we współpracy z Microsoft, dzieciaki mogą poznać możliwości programowania blokowego w wersji prostszej, niż w Scratchu, ponieważ tu kontrolują jedynie ruchy awatara, strona graficzna jest już przygotowana. 14 zadań o coraz wyższym stopniu trudności miło wprowadza dzieci w tematykę programowania. Ponieważ program bazuje na lubianej grze, dzieci angażują się i nie nudzą zbyt szybko. Wolna godzinka? Jeśli macie spędzić ją przed komputerem, to najlepiej w ten sposób.

3.

Dash i Dot to kolesie zza oceanu, ale można ich już dostać w Polsce. Tę parę pociesznych kulokształtnych robotów nie tylko można programować za pomocą aplikacji, ale także wywoływać między nimi interakcje. Dash (ten większy), wyposażony jest w masę światełek i czujników, potrafi też reagować poprzez wydawanie dźwięków. Odpowiednio zaprogramowane mogą tańczyć, śpiewać, sprzątać zabawki, a nawet grać na cymbałkach 🙂 Zabawa gwarantowana. Najtańszy zestaw, gdzie jest sam Dash kosztuje 799 zł, najdroższy, zawierający oba roboty i komplet akcesoriów można kupić za 1299 zł.

Osobiście jestem bardzo ciekawa naszej polskiej myśli technicznej, cena na Photona nie jest jeszcze ustalona, z tego, co dowiedziałam się w ostatni weekend może być odrobinę niższa, niż Dasha. Zobaczymy, chętnie pobawię się i jednym i drugim, może z czasem uda mi się zrobić dla Was jakieś porównanie. Najważniejsze, że możliwości jest coraz więcej. Myślę, że jeden, bądź drugi robot będzie świetnym celem na plan oszczędnościowy Filipa 🙂

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!