Hyde Park

Potęga obojętności

14 października 2015

Kiedy jakiś czas temu zaprezentowałam Wam efekty mojego eksperymentu z ryżem, sama byłam zaskoczona, jak jego efekty szybko i radykalnie się zamanifestowały. To powinno być obowiązkowe ćwiczenie w każdym domu, może wtedy mielibyśmy mniej przemocy, agresji i nienawiści. Może choćby część osób dwa razy zastanowiłaby się przed wypowiedzeniem kolejnego przekleństwa, zwyzywaniem sąsiada, upokorzeniem słowami pracownika czy podniesieniem ręki na własne dziecko.

Skoro efekty były aż tak imponujące postanowiłam nie kończyć eksperymentu i odstawiłam słoiki ponownie w kąt szafki kuchennej, gdzie przeleżały kolejne dwa tygodnie. Akurat po tym czasie odwiedzili nas przyjaciele, którzy byli inspiracją do jego przeprowadzenia i pokazałam im moją hodowlę. Śmiało wyjęłam słoiki i znów odebrało mi mowę. Po ośmiu tygodniach od rozpoczęcia „kochany” słoik był nietknięty, ryż biały, bez najmniejszych śladów pleśni. W słoiku „nienawidzonym” rozwijały się coraz bardziej zaawansowane formy życia – jasna i ciemna pleśń w ilościach sporych. Ale to, co zobaczyłam w słoiku „testowym” przechodziło wszelkie pojęcie – ryż stał się czarny, przesiąknięty zgnilizną.

To prawdziwe studium przypadku. Stałyśmy z Karolą chwilę w ciszy, nie za bardzo wiedząc, co powiedzieć. Bo niby wiemy, a jednak to jak błyśnięcie latarką w twarz – nawet jeśli się spodziewasz, to i tak zmrużysz oczy. W końcu Karola stwierdziła: „Apgrejdowałaś ten ekspseryment na wyższy poziom. To właśnie się dzieje, kiedy człowiek jest obojętny.”. I chyba miała rację. Obojętność i bylejakość to chyba najgorsze, na co się można w życiu zdecydować. Ludzie świadomie wybierający zło, choć ostatecznie słono za to płacą, to w międzyczasie korzystają z podążania łatwą i wygodną drogą. Ten kontrakt w końcu zapewnia pewne bonusy, inaczej nie byłby tak atrakcyjny i pociągający dla wielu. Jednak to obojętność zapewnia złu prawdziwy sukces – każdy odwrócony wzrok, zatkane uszy, każde stwierdzenie, że to nie moja sprawa. Obojętność to dryfowanie na fali znienawidzonej rzeczywistości, przeklinanie jej i spychanie odpowiedzialności na innych ludzi. To pustka wypełniająca serce i zachłanność pęczniejąca pod skórą, przez którą drugi człowiek zyskuje w naszych oczach przezroczystość meduzy. To bycie zombie za życia, brak pragnień i pasji wykraczających poza chęć posiadania nowego telewizora. To godzenie się z tym, co niesłusznie zostało uznane za normę. To fascynowanie się życiem innych i tragediami, ale tymi, które bezpośrednio nas nie dotyczą i można oglądać je z bezpiecznej odległości. To chłonięcie wszystkiego bez świadomej selekcji. To wegetacja z podłączeniem anteny telewizyjnej w roli kroplówki. Potęga obojętności.

To nie zło, a obojętność zjada ludzkość. A czasem nie trzeba wiele. Czasem wystarczy spojrzenie prosto w oczy.

18

Być może nasze dzieci dożyją czasów, kiedy nauka bezdyskusyjnie potwierdzi moc drzemiącą w słowach i myślach. Póki co, badania w zakresie mechaniki kwantowej wskazują istnienie pewnych zależności, których jednak nie potrafimy wyjaśnić i opisać równiami. Myślicie, że za kilka wieków potomkowie pomyślą o nas z politowaniem, tak jak my myślimy o tych, którym tak trudno przyszło zaakceptować, że ziemia nie jest płaska?

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!