DIY, Edukacja domowa

Plac budowy w stylu Montessori

6 lipca 2017

U nas ostatnio jak za Gierka – Polska w budowie. Większość codzienności kręci się wokół koparek, wywrotek, dźwigów i spychaczy. Zaczęło się od tego, że Dzidek wygrzebał w pokoju Filipa pudło ze sprzętami budowlanymi… a potem było już tylko gorzej – jeśli coś nie jest związane z kopaniem w ziemi to wyzwala zainteresowanie mniej więcej takie, jak u mnie to, czy Zanzibar ma drużynę hokejową. Z drugiej strony była to miła odmiana dla obsesji dotyczącej kur, więc pozwoliłam, by sprzęt budowlany zawładnął naszym domem.

Plac budowy

Po tym, jak pojazdy można było znaleźć w każdym zakamarku – od garderoby po spiżarnię, postanowiłam przygotować im jedno miejsce pełniące zarówno rolę edukacyjną, jak i zabawową. Do zrobienia go były potrzebne:

  • średnie pudełko kartonowe
  • klej wikol
  • stare gazety
  • nożyczki
  • farby akrylowe (ale plakatowe też dadzą radę)
  • pędzle
  • kawałek gąbki kuchennej
  • taśma malarska
  • czarny marker
  • małe kamyki
  • klej na gorąco
  • elementy ozdobne, które mieliśmy ze starych zestawów
  • piasek lub piasek księżycowy (o tym więcej na dole)

Wydzieranie i klejenie

Pudełko kartonowe przycięłam tak, żeby wysokość boku wynosiła 15 – 20 cm. Klej rozmieszałam z odrobiną wody tak, żeby miał trochę rzadszą konsystencję i używając kawałków wydartej gazety zaczęłam wyklejać całe wnętrze i boki. To pełni podwójną funkcję. Po pierwsze usztywnia pudło, które przy dwulatku może być narażone na naprawdę wiele, po drugie sprawi, że piasek nie będzie wysypywał się przez szczeliny w pudle. W sumie jest i trzeci powód – przy takiej ujednoliconej powierzchni wszystko można ładniej pomalować.

Trzeba posmarować wybrane miejsce klejem, nałożyć kawałek gazety, po czym od góry jeszcze raz przejechać klejem, wygładzając jednocześnie powierzchnię pędzlem. Czy da się to zrobić bez żadnych zgięć? Pewnie się da, ale że całkiem mi na tym nie zależało to u mnie jest po prostu przyzwoicie 😉 Oczywiście kolejne kawałki gazety powinny na siebie zachodzić tak, aby nie było prześwitów.

Mikro świat

Kiedy cały klej wyschnie można zabierać się za malowanie. Na początku z pomocą taśmy malarskiej wyznaczyłam linię drogi, którą pomalowałam na szaro. Z jednej strony zostawiłam pasek zieleni, a cały teren budowy został pomalowany jak najbardziej realistycznie w odcieniach żółtego i brązu. Na ścianach pudła powstał dom, drzewa, chmury, a na placu budowy żurawie. Ich narysowanie było dla mnie akurat dosyć istotne, ponieważ nie mamy żadnego w naszych zasobach, a Iwo bardzo zwraca na nie uwagę, gdziekolwiek jesteśmy.

Do zamalowania gazety będą potrzebne 2-3 warstwy farby. Przed położeniem kolejnej trzeba poczekać, aż poprzednia wyschnie. Efekt chmur najlepiej uzyskać nie z pomocą pędzla, a kawałka gąbki tapując w wybranym miejscu odrobiną białej farby. Na koniec dokleiłam elementy ozdobne, które walały się po domu od wielu lat za pomocą kleju na gorąco. Dokleiłam też małe kamienie znalezione w ogrodzie, które tarasują dalszy przejazd drogą.

Plac budowy – karty trójdzielne

W pakiecie z placem budowy pojawiły się też karty trójdzielne z pojazdami budowlanymi. Okazało się, że to był prawdziwy strzał w dziesiątkę, bo choć od stworzenia tego zestawu minęło już trochę czasu to są w zasadzie cały czas w użyciu. Wykorzystałam zdjęcia umożliwiające mi podzielenie się z Wami tym materiałem, więc karty są do pobrania TUTAJ.

Praca dla spychacza – piasek

Żeby na placu budowy naprawdę mogła odbywać się zabawa to trzeba było dać maszynom coś, co mogą kopać, spychać i przewozić. Nie dysponowałam zwykłym piaskiem, więc przygotowałam piasek księżycowy według jakiegoś przepisu z Pinteresta z tego co miałam – mąki kukurydzianej i oleju.

Wyszło słabo. Co prawda spełnia swoją funkcję – można go przesypywać i spychać, ale jednocześnie potwornie się do wszystkiego przyczepia i brudzi. Dlatego też przepisem na sam piasek księżycowy się nie podzielę, za to mam ogromną prośbę – jeżeli ktoś z Was ma naprawdę dobrą i sprawdzoną metodę na stworzenie go to napiszcie mi, chętnie podlinkuję tu przepis, który jest bez zarzutu 🙂

Pin it!

I jak podoba się Wam taki plac budowy? 😉

Zdjęcia wykorzystane w kartach:

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!