Kulinaria

PIerogi szpinakowe (wegańskie, bezglutenowe)

7 lutego 2015

Odkąd w zasadzie całkowicie wyeliminowaliśmy z naszej domowej kuchni gluten, mocno zastanawiałam się jak przygotować ciasto na pierogi, które byłoby smaczne i jednocześnie w miarę przyjazne w obróbce. Tak powstał przepis na wegańskie, bezglutenowe pierogi szpinakowe. Po paru próbach udało mi się uzyskać pożądane proporcje. Jeśli jednak nie masz jeszcze doświadczenia z kuchnią bezglutenową to musisz nastawić się na to, że pierwszych kilka pierogów wyrzucisz. I tu nie ma się czym denerwować, po prostu przyjmij to za fakt. Nawet, jeśli spod Twojej ręki wyszły setki pierogów, z ich wersją bezglutenową możesz mieć problem. Co zrobić, by straty były jak najmniejsze:

  1. Nie próbuj zbyt cienko rozwałkowywać ciasta – ma ono o wiele mniejszą elastyczność, niż pszenne.
  2. Nie nakładaj zbyt dużo farszu – ja na kółka wycinane szklanką do whisky (czyli jakieś 8 cm średnicy) początkowo dawałam 1 łyżeczkę nadzienia.
  3. Nie pozwól, by ciasto wysychało, wtedy zacznie się kruszyć – kulę ciasta, która jeszcze oczekuje na wykorzystanie przykryj zmoczoną ściereczką kuchenną.
  4. Daj sobie prawo do tego, żeby na początku nie wyszło. Wprawa przyjdzie sama.

Ciasto:

  • 150g mąki gryczanej
  • 100g mąki ryżowej
  • 100g mąki ziemniaczanej
  • 250 ml wrzątku
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju

Nadzienie:

  • 500g świeżego szpinaku
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 300 g tofu (w wersji niewegańskiej może być miękki serek kozi)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Ja ciasto wyrabiam w Thermomixie przez około 2 minuty, ale równie dobrze można zagnieść je na stolnicy. (Pamiętaj, że jeśli ktoś w rodzinie jest uczulony na gluten, a korzystasz w kuchni równocześnie z mąk glutenowych, to warto mieć osobne przyrządy do ich przygotowywania.)

Szpinak zalewam w dużej misce zimną wodą i dobrze płuczę. Cebulę siekam drobno i w dużym garnku podduszam na oleju, dodaję wyciśnięty wcześniej czosnek (po wyciśnięciu czosnku powinno się odczekać około 10 minut przed poddaniem go działaniu wysokiej temperatury, żeby nie stracił swoich właściwości – kiedyś więcej o tym napiszę). Wrzucam szpinak i duszę, aż odparuje prawie cała woda. W moim garnku mieści się jednorazowo jedna paczka szpinaku, więc robię to na dwie tury. Jeśli nie udało się pozbyć całej to trzeba ją ręcznie odcisnąć, inaczej taki zbyt rzadki farsz będzie utrudniał lepienie pierogów. W międzyczasie mielę tofu. Na koniec łączę cebulę z czosnkiem oraz tofu i doprawiam solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Jeśli zamiast tofu użyjesz sera koziego to pamiętaj, że naturalnie jest już trochę słony. Nie pozostaje już nic więcej, jak zakasać rękawy i lepić. Rozwałkowywane ciasto podsypuję mąką gryczaną. Przygotowane pierogi gotuję w dużej ilości osolonej wody przez 2 minuty od wypłynięcia.

Z podanych proporcji wychodzi około 45-50 pierogów. Ilość zależy grubości ciasta i porcji nakładanego farszu.

Życzę Wam smacznego!

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!