Kulinaria

Pasztet z pestek słonecznika

7 czerwca 2015

To jeden z moich sposobów na smakowite kanapki. Na kromkę domowego orkiszowego chleba kładę liść sałaty, na niego słusznej grubości plaster pasztetu ze słonecznika, dalej ogórek kiszony, a wszystko wieńczy żurawina. Jak o tym myślę to mój mózg zaczyna odtwarzać to połączenie i wzmaga produkcję śliny 🙂 PS. Jeśli znowu ktoś Was zapyta skąd bierzecie białko to spokojnie możecie odsyłać go do tego przepisu 😉

 

Pasztet z pestek słonecznika

  • 500 g łuskanych ziaren słonecznika
  • 1 puszka ciecierzycy lub fasoli
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki majeranku
  • 2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego
  • 50 g bułki tartej (+ trochę do wysypania blachy)

 

Nastawić piekarnik do nagrzewania na 180 stopni. Ziarna słonecznika zmielić na „piasek” – ja mielę w Thermomixie przez 15 sekund, obrót 10. Ciecierzycę odsączyć i zmielić (w Thermomixie 15 sekund, obrót 5), zachować zalewę. Cebulę drobno posiekać i zeszklić na odrobinie oleju. W dużej misce wymieszać słonecznik, ciecierzycę, cebulę i przyprawy. W osobnym naczyniu ubić zalewę z ciecierzycy, pianę wmieszać we wcześniej przygotowaną masę. Zagęścić bułką tartą. Keksówkę o długości 26 cm natrzeć olejem i wysypać bułką tartą. Piec w 180 stopniach przez 40 minut aż góra lekko się zarumieni, w razie potrzeby przedłużyć pieczenie o 5 minut. Po upieczeniu odstawić do wystygnięcia. Przechowywać w lodówce. Smacznego!

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!