Kulinaria

Omlet z awokado

17 lutego 2016

Nie wiem, jak jest u Was, ale dla mnie śniadanie to jeden z najbardziej problematycznych posiłków w ciągu dnia. Pomimo tego, że nic nas rano tak naprawdę nie goni, to nie lubię przeciągać porannego posiłku w nieskończoność – takie rozleniwienie rzutuje nam potem na cały dzień. Dlatego ma być w niezbyt wielkim pośpiechu, ale jednak sprawnie 🙂 Jeśli mam więcej czasu przygotowuję jaglankę z owocami, jeśli danego dnia chcę się ze śniadaniem uwinąć szybko, to na stole pojawiają się kanapki lub ten ulubiony przez nas ostatnio omlet z awokado.

Omlet z awokado (dla 2 osób)

  • 4 jajka
  • pół papryki
  • pół awokado (miękkie, ale nie rozpadające się)
  • pół pęczka szczypiorku
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki curry

Kiedyś miałam problem ze zrobieniem fajnego omleta, albo konsystencja była zła, albo nie potrafiłam go obrócić. Teraz już wiem, że obracać go wcale nie trzeba 🙂 Ale od początku.

Domologia Stosowana - omlet z awokado

Paprykę pokrój w drobną kostkę i podduś kilka minut z odrobiną oleju na średniej patelni (około 20-22 cm średnicy). W tym czasie pokrój w kostkę awokado i posiekaj drobno szczypiorek. Jajka rozbij i trzep w misce przez chwilę tak, żeby zaczęły nabierać puszystości. Kiedy tak się już stanie dodaj do nich sól i curry i zmiksuj jeszcze przez chwilę, aby przyprawy dobrze się z masą jajeczną połączyły (curry lubi zbijać się w grudki, więc trzeba po prostu cierpliwie mieszać). Kiedy papryka już trochę zmięknie wrzuć na patelnię pokrojone awokado i szczypiorek i bardzo delikatnie wymieszaj tak, żeby awokado się nie rozwaliło, a tylko składniki były równomiernie rozłożone na patelni. Zalej wszystko masą jajeczną, zmniejsz ogień (ja nastawiam płytę ceramiczną na 4/5) i, co bardzo ważne, przykryj patelnię. Dzięki pokrywce omlet także od góry będzie poddany działaniu temperatury i bez przewracania jajko zetnie się z obydwu stron. Zwykle robiłam to na oko, ale specjalnie dla Was zmierzyłam czas i już wiem, że całkowite ścięcie się omletu pod przykrywką trwa około 7-9 minut. Po tym czasie omlet będzie przyrumieniony do spodu i sprężysty od góry i powinien łatwo dać się zsunąć na talerz. Na górę proponuję jeszcze posiekać świeżą bazylię i zajadać z chrupiącą bagietką lu jeszcze lepiej ze świeżym chlebem orkiszowym.

Aha, jeśli od razu chcesz zrobić większą porcję to najłatwiej po prostu robić omlety równolegle na dwóch patelniach. Jeśli nie masz, to weź największą patelnię, jaką masz (moja ma chyba 26 cm), zrób wszystko zgodnie z instrukcją, tylko z podwójnych składników, ale podgrzewaj na niższej temperaturze i dłużej. Omlet może wyjść wyższy, dlatego będzie potrzebował więcej czasu, żeby się ściąć, więc trzeba jednocześnie uważać, żeby nie przypalił się od spodu.

Buźka!

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!