Hyde Park

Najczęściej zadawane pytania o bullet journal

4 stycznia 2017

Na facebooku dzielę się tym o wiele mniej, ale na instargramie mój profil w dużej mierze jest poświęcony właśnie bujo. Testuję ten system planowania już od kilku miesięcy i jest mi z nim naprawdę dobrze. Obserwuję, że wiele osób dopiero zakłada swoje pierwsze bujo i jest kilka pytań, które na grupie Bullet Journal Polska pojawiają się wyjątkowo często.

Najczęściej zadawane pytania o bullet journal

1. Jak rozpocząć przygodę z bujo?

Przede wszystkim zastanów się, co do tej pory było Ci potrzebne – w jaki sposób organizujesz swój czas, co Ci odpowiadało, a co przeszkadzało w dotychczasowych kalendarzach. Wpisując hasło bullet journal poszperaj po YouTubie, Instagramie, Pintereście. Możesz też zajrzeć do mojego wpisu na ten temat lub do wielu innych, choćby Się rysuje, Towary Mieszane czy Kreatywna. Z pewnością warto zacząć od podstawowego systemu, o którym wspominam w moim pierwszym wpisie i dokładać do tego kolejne potrzebne nam cegiełki.

2. Czy potrzebuję specjalnego notesu?

Nie, bullet journal możesz prowadzić choćby w zwykłym zeszycie (i wiele osób tak robi). Najważniejsze jest to, czego od bujo oczekujesz – czy ma być prosto, czy ozdobnie, czy lubisz prace manualne czy wolisz prostotę, czy z punktu widzenia estetyki linie są dla Ciebie ok czy Ci przeszkadzają? Widziałam wiele funkcjonalnych bujo powstałych w zwykłych zeszytach – łatwo rysować ramki, nie trzeba kreślić dodatkowych linii, żeby tekst wyszedł prosto. Wystarczy dobrać sobie ładny kod kolorystyczny (a i to nie jest konieczne) i będzie schludnie i funkcjonalnie. Jeśli lubisz rysować warto zastanowić się nad notesem z grubszymi kartkami lub tak jak w moim przypadku rysownikiem z gładkimi stronami. Rozwiązaniem pośrednim i często wybieranym jest też notatnik w kropki, który ułatwia zachowanie prostych linii, ale wzór w tle nie jest tak widoczny jak w zwykłym zeszycie. Świetny test notatników zrobiły ostatnio Agata z Się rysuje, a także Diana Art i naprawdę warto do nich zajrzeć. Dziewczyny sprawdziły, jak współpracują kartki z większości powszechnie używanych do bujo notatników z różnymi pisadłami. Wpisy pomogą wybrać swój notes idealny.

3. Jakie przybory są mi potrzebne?

Na początek najprostsze – długopis lub cienkopis, linijka i może ze dwa zakreślacze. Jeśli rozsmakujesz się w tej metodzie to dopiero wtedy zainwestuj więcej. Z czasem też zobaczysz, co jest Ci tka naprawdę potrzebne. Ja do tej pory mam linijkę, dwa czarne cienkopisy, trzy kolorowe, dwa zakreślacze, dwa ołówki i dobrą temperówkę.

4. Czy mogę prowadzić bujo, jeśli nie umiem rysować?

To pytanie pojawia się coraz częściej, chyba ze względu na zachłyśnięcie się idealnymi i dopieszczonymi bujo – z pięknym pismem, dopracowanym layoutem i profesjonalnymi rysunkami. I ja to rozumiem, bo sama oglądam je podziwem, ale nie zapominajmy, że bullet journal to przede wszystkim narzędzie, które ma nam pomóc lepiej się zorganizować i trochę ogarnąć naszą rzeczywistość. Nie zostało stworzony jako szkicownik ani pamiętnik tylko zastępstwo kalendarza. Oczywiście jego piękno polega na tym, że możemy dodawać do niego co nam się żywnie podoba, ale nie jest to obligatoryjne.

5. Czy mogę prowadzić bujo z samymi kolekcjami lub rysunkami?

Tu mamy przeciwny biegun. I tu powtórzę to, co napisałam wyżej – bujo to system do planowania i organizacji, dlatego jeśli potrzeby CI taki notes/szkicownik to oczywiście zrób go, mam tylko wątpliwości, czy nadal sensownie jest go nazywać BJ. 🙂

6. Co zrobić, jeśli się pomylę?

Pomyłki w nagłówkach i numeracji, krzywe linie czy nieudane rysunki będą się zdarzać i trzeba brać to na zimno. Co zrobić? W moim odczuciu zależy czy dana pomyłka jest tylko kwestią estetyczną czy ma wpływ na funkcjonalność. Jeśli to pierwsze – zostawiam. Jeśli jednak jest to pomyłka w kalendarzu, która może wpłynąć na Twoje życie (bo np. źle coś zapiszesz) to trzeba ją skorygować. Często dobrym rozwiązaniem jest napisanie poprawionej wersji na kartce wyrwanej z tyłu notesu (lub innej o podobnym kolorze, fakturze i wzorze), wycięcie i zaklejenie na wersji z błędem. To naprawdę działa 😀

7. Ile mam miejsca zostawić na spis treści i kolekcje?

Jeśli chodzi o spis treści to jeśli zamieszczasz go na początku to warto zostawić ze 4 strony. Na kolekcje natomiast nie musisz zostawiać żadnego miejsca, ponieważ taka jest wyższość bujo nad tradycyjnym kalendarzem, że możesz żonglować ustawieniem stron. Wpisujesz kolekcję wtedy, kiedy jest Ci potrzebna i zwyczajnie dopisujesz do spisu treści. Niektórzy oznaczają je też sobie kolorowymi fiszkami, żeby od razu można było rozpoznać te strony.

To w moim odczuciu najczęściej zadawane pytania o bullet journal. Gdybym o czymś zapomniała – śmiało piszcie, będziemy kontynuować temat.

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!

  • KASIA z maleradosci.pl

    Ależ ja bym chciała nauczyć się pięknie pisać. Tymczasem bazgrolę tak, że nie prowadzę przez to nawet kalendarza! Wspaniały blog – dołączam do grona jego miłośniczek i mam nadzieję na to, że może za rok napiszę do Ciebie list, a nie komentarz. Tylko…liczę na Twoją pomoc, inspirację, bo póki co nawet nie wiem jak zacząć. Akurat córcia uczy się pisania literek (3 latka) więc od dziś trenuję z nią! 😉

    • <3 <3 <3
      Wiesz, to w zasadzie świetny moment – ja zaczęłam zgłębiać temat kiedy Filip był w pierwszej klasie i przypomniało mi się jak wygląda klasyczny krój pisma. Potem zaczęłam poznawać kolejne , choć jakimś wielkim specem nadal nie jestem 😉 Zajrzyj do grupy na FB "Kochamy pismo ręczne" – trenowaliśmy już print, kaligrafię przedwojenną, a teraz jesteśmy na etapie Metody Palmera. Dzięki lupce znajdziesz materiały do ćwiczenia każdego z tych krojów pisma. Rozmawiamy też o przyrządach piśmienniczych i wielu innych pobocznych rzeczach, więc zapraszam. Od razu tylko uprzedzam – wymaga to w miarę systematycznego treningu. Ja staram się ćwiczyć wieczorami i przy okazji codziennych zapisków.
      Miło, że jesteś 🙂

      • KASIA z maleradosci.pl

        Oczywiście już dołączyłam! Przyznaję, że na początku jestem nieco zagubiona. Jeśli dobrze rozumiem powinnam kupić dobre pióro i od razu nim ćwiczyć wybrany alfabet?

        • Nie ma sensu inwestować na początku w wypasione pióro. Sprawdź dyskusje bo na temat wyboru pióra rozmowy były już wielokrotnie. Choć sama się nie za bardzo tematem interesowałam ( dostałam kiedyś pióro i nie mam potrzeby go wymieniać) to zauważyłam, że wiele osób zamawia dosyć tanie i sensowne pióra na Alli.
          Mi w przyszłości marzy się pióro typu flex (czyli takie, którego stalówka przy nacisku się poszerza), ale po pierwsze kosztuje ponad tysiąc zł, a po drugie póki co jestem za cienka w barach i i tak nie potrafiłabym wykorzystać jego możliwości 🙂

  • Właśnie sama nie wiem 🙂 Ja też już nadrobiłam <3

  • Aniu, serdecznie dziękuję za polecenie moich postów i grupy Kochamy Pismo Ręczne:* Jesteś megakreatywną mamą i podziwiam, że znajdujesz czas choćby na trenowanie pisma, ja nie byłam taka zorganizowana 😉

    • Agata, miło CIę tu widzieć! Iała przyjemność po mojej stronie 🙂 Linkuję po prostu do miejsc, które uważam za wartościowe. A co bycia zorganizowaną to cóż… staram się, choć nie zawsze się udaje. Po prostu czasem wieczorami decyduję, że zamiast zrobić coś dla domu czy dzieci zrobię coś dla siebie – uzupełnię bullet, potrenuję pismo czy zacznę zaprzyjaźniać się z akwarelami 😉