Edukacja domowa, Hyde Park

Maluch ubiera się sam

31 stycznia 2017

Wpadłam całkowicie! Mało mnie tu, bo po prostu za dużo dzieje się w realnym życiu. Robimy małe kroczki z pracownią Montessori, a pierwsze rezultaty pokażę Wam jak tylko przyjdzie porcja zamówionych ostatnio przeze mnie pomocy. Tymczasem zmiany objęły cały dom i na bieżąco pojawiają się kolejne „udoskonalenia”. Dziś podpowiadam co zrobić, żeby zachęcić malucha, żeby był samodzielny przy ubieraniu się do wyjścia. A do tego coś ekstra, co możecie ściągnąć i wydrukować na potrzeby własnych pociech

Maluch ubiera się sam

Dostępność to jedna z podstawowych zasad pedagogiki Montessori – rzeczy należące do dziecka powinny być w zasięgu jego rąk. Dotyczy to także ubrań, butów i wszelkich akcesoriów potrzebnych do wyjścia. Dlatego też:

  1. Zamontuj wieszak tak, żeby dziecko samodzielnie mogło ściągać i odwieszać kurtkę.
  2. Zrób miejsce na czapkę, szalik i rękawiczki, do którego będzie dosięgać.
  3. Postaw w przedpokoju małe krzesełko, żeby dziecko mogło wygodnie założyć buty.
  4. Daj mu podpowiedź, w jakiej kolejności najłatwiej będzie mu zakładać i ściągać ubrania.
  5. Daj dziecku czas na zrobienie tego w swoim tempie. Kiedy tylko jest taka możliwość, zacznijcie się zbierać 15, 20 minut wcześniej, żeby dziecko w spokoju mogło popróbować różnych sposobów i technik.
  6. Nie wyręczaj! To jest dobre dla nas, nie dla dzieci.

Maluchy nie mają jeszcze wprawy i czasem zdarza im się założyć buty, zanim na nogi zostaną naciągnięte spodnie z kombinezonu. Ta obrazkowa instrukcja pomoże zachować im właściwą kolejność bez naszego upominania i strofowania. Warto mieć taką instrukcję w swoim domu.

Wiesz, że nawet maluchy potrafią ubrać się same? Ot, choćby za pomocą tej techniki.

A u Was co się sprawdza? 😉

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!

  • Super! Jestem ciekawa waszego kącika dla maluszka wspierającego jego samodzielne ubieranie. U nas na razie jest bunt anty ubraniowy 😉

    • Hej, Sonja! Wiesz, to mniej więcej tyle. Wieszak, krzesło, półka na czapkę, instrukcja na ścianie i buty na podłodze. Na potrzeby zdjęcia musiałam to trochę poprzestawiać bo inaczej nie byłabym w stanie ująć tego w kadrze. W związku z tym, że przedpokój jest wąski to nie mam możliwości wstawienia niczego więcej, więc do zakładania kurtki w sposób pokazany na filmie podstawiam mu krzesło z salonu – jakoś sobie człowiek radzić musi 😉
      A co do buntu, cóż, to chyba takie etapy. Mój w domu ubiera się chętnie, ale jak wczoraj czekaliśmy na Filipa aż skończy zajęcia teatralne to Dzidek się rozebrał, łącznie z butami. Potem wszyscy staliśmy już gotowi do wyjścia a ten w najlepsze lata na bosaka wśród dzieci i ani myśli się ubierać. Widziałam, że jest pochłonięty bez reszty i nic co mówię do niego nie dociera i po kilku nieudanych próbach po prostu posadziłam go na kolanach i razem zaczęliśmy zakładać buty. Ps. Rzepy to chyba najlepsza zabawka dla dzieci na świecie! 😉

      • Dzieki kochana za odpowiedz. Moj Oli ma 16 mcy ale jakos do samodzielności sie nie spieszy, buntuje sie 😉 lubi po swojemu ale moze to i dobrze. Mam fajne miejsce w przedpokoju wiec bede kombinowac . Miłego dnia