Kulinaria

Majonez wegański – prawdopodobnie najlepszy przepis :)

14 maja 2015

Długo szukałam najlepszego przepisu na majonez wegański. Przewertowałam wiele blogów i wypróbowałam sporo połączeń, a nadal smak i konsystencja były dalekie od ideału. I nie twierdzę, że złe, po porostu nie moje. Przepisy, które wypróbowywałam bazowały głównie na mleku sojowym, fasoli i ziemniakach. Dla stworzenia tego przepisu przełomem było odkrycie pewnych właściwości zalewy z ciecierzycy, która podczas ubijania zaczyna zachowywać się jak białko jajka.

  • 100 ml zalewy z ciecierzycy lub fasoli (płyn, który zostaje po odsączeniu ciecierzycy z puszki)
  • 100 ml oleju słonecznikowego
  • 50 ml oleju rzepakowego
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 i 1/2 łyżeczki musztardy
  • 1 duży ziemniak
  • 1/2 łyżeczki agar agar

Na początku obrać ziemniak i nastawić go do gotowania (najlepiej pokroić w drobną kostkę, będzie szybciej). W międzyczasie przygotować pozostałe składniki. Ja użyłam dwóch rodzajów oleju głównie ze względu na ich kolor, na samym słonecznikowym majonez był zbyt jasny, na rzepakowym zbyt żółty, ale to bardziej estetyka. Głównego smaku nadają mu przyprawy. Ten zestaw daje dosyć konkretny smak, więc jeśli wiecie, że nie jesteście miłośnikami intensywnych aromatów to proponuję na początek dać mniej i dosmaczać już po połączeniu wszystkich składników. Do wysokiego naczynia wlewamy wodę z ciecierzycy, dodajemy sól, cukier, sok z cytryny oraz musztardę i zaczynamy ubijać, powoli cienkim strumieniem dodając oleju. Wyjdzie z tego puszysta, ale nadal płynna masa. W tym momencie przydadzą nam się ziemniaki, które właśnie powinny dochodzić. Trzeba je dokładnie zmiksować na gładką papkę i połączyć z przygotowaną wcześniej masą. Dalej, 1/2 łyżeczki agar agar zalać 4 łyżkami gorącej wody, szybko wymieszać, żeby nie powstały grudki i wmiksować w majonez. Zawarta w ziemniakach skrobia nadaje kremowości i ścina majonez, a agar usztywnia całość. Właściwą konsystencję uzyskacie dopiero po schłodzeniu. Z tych proporcji wychodzi kremowa, ale lekko płynna konsystencja (po przechyleniu słoika masa powoli się przesuwa). Jeśli gustujecie w bardziej stałej konsystencji, takiej jak w majonezach sklepowych, proponuję dodać trochę więcej agaru. Mam nadzieję, że podobnie jak ja po wypróbowaniu tego przepisu już dalej nie będziecie szukać. Smacznego!

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!