niedziela, 15 grudnia, 2019
Powiększenie biustu

Lipofilling – powiększanie piersi tłuszczem!

190views

Choć wśród zabiegów na piersi pierwsze miejsce od lat zajmuje operacja, to coraz częściej w ofercie klinik medycyny estetycznej znaleźć można lipofilling. Jeśli jesteś ciekawa, na czym polega i jakie daje efekty, koniecznie przeczytaj ten tekst. Gwarantuje Ci, że nie pożałujesz!

Lipofilling

To innowacyjna metoda powiększania piersi przy użyciu tkanki tłuszczowej. Na pierwszy rzut oka wydaje się nieco kontrowersyjna, a na drugi? Bardzo skuteczna! Znajduje szerokie zastosowanie – biust nie jest jedyną częścią ciała, którą możemy poprawić. Do wyboru mamy:

  • pośladki
  • dłonie
  • twarz

Efekty są bardzo zadowalające. Wystarczą zaledwie dwa zabiegi wykonane w odstępie 6-12 miesięcy, aby cieszyć się atrakcyjnym wyglądem.

Lipofilling – skąd ta popularność?

Tłuszcz rzadko kiedy bywa sprzymierzeńcem kobiet – nie licząc tego, który znajdziemy w rybach, orzechach czy nasionach. Większość z nas marzy o tym, aby się go pozbyć. Regularne treningi na siłowni, dieta – wszystko to ma na celu unicestwienie wroga. Niestety, nasze starania nie zawsze przynoszą rezultaty. Coraz więcej mówi się o opornej tkance tłuszczowej zlokalizowanej zazwyczaj w okolicach ud, brzucha czy pośladków. A gdyby tak po prostu ją odessać? Ba! Zrobić z niej użytek?! Dokładnie taki jest cel lipofillingu. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać tłuszcz jest doskonałym materiałem wypełniającym – o wiele bezpieczniejszym niż implanty. Niektórzy specjaliści przypisują mu magiczne moce i wcale nie twierdzę, że jest to przesada.

Jego wysokość tłuszcz

Lekarze od dawna poszukiwali materiału, który dawałby możliwość trwałego powiększenia, a jednocześnie był w stu procentach naturalny i bezpieczny dla naszego organizmu. Okazało się, że jest on na wyciągnięcie ręki. Rozwiązaniem tego problemu okazał się tłuszcz. Przy jego pomocy jesteśmy w stanie pozbyć się kompleksów (małe piersi czy pośladki) oraz zatrzymać czas – zredukować pierwsze oznaki starzenia w tym również spędzające nam sen z powiek zmarszczki mimiczne. Oczywiście należy pamiętać o tym, że zabieg lipofillingu nie załatwi problemu otyłości czy nadwagi. Jeśli nie będziesz dbać o dietę i ruch, kilogramy wrócą szybciej niż Ci się wydaje. Zabieg jest bardzo dobrze tolerowany przez nasz organizm. Rzadko kiedy dochodzi do odrzucenia, co w przypadku implantów jest stosunkowo często spotykane. Na uwagę zasługuje również krótki okres rekonwalescencji. Powrót do codziennych aktywności jest możliwy już po kilku dniach!

Lipofilling –przygotowanie do zabiegu

Na zabieg lipofillingu nie możesz udać się od tak – z marszu, a z plikiem badań.

  • Grupa krwi
  • Morfologia
  • EKG
  • USG piersi

i wiele, wiele innych.

Lipofilling –jak wygląda zabieg?

Choć zabieg lipofillingu jest uważany za jeden z bezpieczniejszych, nie można odmówić mu inwazyjności. Składa się z kilku etapów:

  1. Pobranie tkanki tłuszczowej – zazwyczaj z brzucha, ud, pośladków lub bioder wszczepienie tkanki tłuszczowej w miejsce docelowe – w Twoim przypadku biust. Pierwszy etap to tak naprawdę liposukcja, czyli najprościej mówiąc odsysanie tłuszczu. Zaraz po podaniu znieczulenia miejscowego, wstrzykiwany jest roztwór przyrządzony  na bazie soli fizjologicznej, adrenaliny oraz lidokainy, który wykazuje właściwości obkurczające oraz zmiękczające. Tkanka tłuszczowa jest przygotowana do pobrania. Lekarz wykonuje na skórze niewielkie nacięcia, przez które zostanie odprowadzona.
  2. Kolejny etap sprowadza się do opracowania materiału (tłuszczu) w taki sposób, aby był zdatny do przeszczepienia. Do tego celu wykorzystywana jest specjalistyczna wirówka Adivive. Pozyskana w trakcie liposukcji tkanka poddawana jest procesowi separacji. W rezultacie czego zostaje pozbawiona obumarłych oraz uszkodzonych komórek – jest bogata tylko i wyłącznie w komórki macierzyste, charakteryzujące się wysoką biodostępnością.
  3. Ostatnim etapem lipofillingu jest przeszczep. Tłuszcz wprowadzany jest do piersi przy użyciu cienkich kaniuli.

Wszystkie wyżej opisane czynności są wykonywane w ciągu jednego dnia. Czas trwania zabiegu nie przekracza dwóch godzin.

Lipofilling –u kogo się sprawdzi?

Lipofilling znajdzie zastosowanie nie tylko u kobiet noszących rozmiar A. Sprawdzi się również u tych, które po prostu są niezadowolone z wyglądu swoich piersi – mają obiekcje względem ich jędrności czy asymetryczności. Panie po mastektomii też mogą z niego skorzystać. Warto pamiętać o tym, że lipofilling to operacja. Istnieje wiele przeciwwskazań do jej przeprowadzenia:

  • zaburzenia krzepliwości krwi
  • cukrzyca
  • nadciśnienie
  • niedoczynność tarczycy
  • schorzenia skóry

Lipofilling – efekty

Dzięki lipofillingowi nasz biust stanie się jędrniejszy, pełniejszy, bardziej uniesiony i oczywiście powiększony – w grę wchodzi tylko i wyłącznie jeden rozmiar. Aczkolwiek warto zaznaczyć, że rezultaty są nietrwałe. Około 25% przeszczepionej tkanki tłuszczowej wchłania się całkowicie w organizmie, w związku z tym zabieg wymaga powtórzenia. Po jakim czasie będziesz musiała odwiedzić chirurga? Po upływie ok. pół roku.

Lipofilling –zalety

Główną zaletą tej metody jest jej niska inwazyjność oraz znikome ryzyko skutków ubocznych. Tłuszcz jest materiałem w stu procentach naturalnym, bardzo dobrze tolerowanym przez nasz organizm. Nie powoduje reakcji alergicznych, może być podawany w różne miejsca.

  • Krótki czas rekonwalescencji
  • Znikome ryzyko skutków ubocznych
  • Brak blizn
  • Komfort psychiczny

Lipofilling –wady

Podstawową wadą lipofillingu jest ograniczona grupa odbiorców. Ta metoda nie sprawdzi się u kobiet szczupłych, o które w dzisiejszych czasach nietrudno. Moda na bycie „fit” na dobre zagościła w naszym kraju. Kolejną – znikome pole manewru. Zabieg umożliwia powiększenie biustu tylko o jeden rozmiar. Konieczność jego powtórzenia również nie napawa optymizmem. Podobnie zresztą jak cena – wizyta w klinice medycyny estetycznej będzie nas kosztować średnio 9 tysięcy złotych.

Lipofilling – opinie

Czy zabieg jest wart swojej ceny? Zdania są podzielone. Część pacjentek jest zadowolona z efektów, część nie, Spójrzcie na komentarze.

„Lipofilling zawrócił mi w głowie zaraz po urodzeniu synka, kiedy to na pierwszy rzut oka była chuda jak patyk, a na drugi mój brzuch pokrywała jedna wielka fałda tłuszczu. Pomyślałam, że dzięki zabiegowi mogłabym jej się pozbyć, a w następnej kolejności wszczepić w biust, którego kondycja również pozostawiała wiele do życzenia. To był bardzo dobry pomysł. Osiągnęłam zamierzony efekt: brzuch jest płaski a biust jędrny i uniesiony”

Alicja, 29 lat

„Lipofilling to zabieg o którym dowiedziałem się z Internetu. Pomyślałam, że spróbuję – dlaczego nie? Akurat miałam trochę wolnej gotówki. Zapisałam się na konsultacje, wykonałam wszystkie niezbędne badania, a po dwóch tygodniach leżałam na sali operacyjnej. Cały zabieg wspominam bardzo dobrze – oczywiście ból był, ale opieka i wszystko inne na najwyższym poziomie. Jak wygląda mój biust? Przez pierwsze pół roku nie miałam żadnych zastrzeżeń – duży, jędrny. Niestety, teraz mam ich całe mnóstwo. Piersi straciły swój charakter – są oklapnięte i bez wyrazu. Nie wiem czy poddam się korekcie. Wiecie jak to jest… historia lubi się powtarzać, a koszty nie należą do najniższych”.

Paula. 34 lata

Lipofilling – podsumowanie

Lipofilling to z pewnością zabieg warty przemyślenia. Może okazać się doskonałą alternatywą dla pań, które obawiają się implantów. Pytanie: czy skuteczną? Biorąc pod uwagę fakt, że ta metoda wymaga przysłowiowej „repety”, będzie nas kosztować więcej niż operacja gwarantująca trwałe efekty. Zachęcam do rozważenia wszystkich „za” i „przeciw”. Mam nadzieję, że podejmiecie słuszną decyzję a rezultaty, które uda Wam się osiągnąć będą zadowalające. Powodzenia!

1 Comment

  1. w sumie całkiem spoko się to prezentuje, pozbywasz się tłuszczu i zyskujesz piersi, co nie zmienia faktu, że nie stać mnie na taki zabieg… no i bałabym się.. kiedys widziałam taki program w tv, w którym odsysali tłuszcz, masakra… no i ta rekonwalescencja. dajcie spokój.

Leave a Response