Kulinaria

Lekko pikantny sos pomidorowy z żurawiną

28 sierpnia 2016

Kiedy zobaczyłam u Babowni ten przepis, od razu wiedziałam, że chcę go wypróbować. Wyglądał mocno smakowicie, a mi zalegała jeszcze ostatnia porcja przeogromnych, mięsistych, swojskich pomidorów. Wniosek był prosty – robimy kolejny sos pomidorowy, tym razem w odrobinę podkręconej żurawinami wersji. Do oryginalnej wersji wprowadziłam niewiele zmian, ale o tym na bieżąco.

Lekko pikantny sos pomidorowy z żurawiną

  • 2,5 kg dobrej jakości pomidorów
  • 400 g suszonej żurawiny
  • 5 cebul
  • 5 łyżeczek pieprzu mielonego
  • 5 łyżeczek soli
  • 1 ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 ¼ łyżeczki mielonych goździków
  • 1 ¼ łyżeczki suszonego imbiru
  • 5 łyżek cukru trzcinowego
  • 1 szklanka octu winnego

Domologia Stosowana - lekko pikantny sos pomidorowy z żurawiną 2

Mój sos, od oryginalnego sosu różni się jedną rzeczą – konsystencją. U Basi wyraźnie widoczne są drobne kawałki składników, mi za to marzyło się, by był idealnie gładki (tak trochę dla odmiany, bo jak być może pamiętasz, domowy sos pomidorowy robię razem z pestkami). Zatem, kiedy Basia zaczynała od drobnego posiekania pomidorów, ja partiami wsadzałam je do Thermomixa i blendowałam na najwyższych obrotach przez 15 s. do momentu zamienienia ich w sok. Następnie przelałam go przez sitku, na którym pozostały pestki i kawałki skórki.

Cebulę drobno posiekaj i wrzuć ją do dużego garnka z niewielką ilością oleju – podduś. Do garnka następnie przelej uzyskany sok pomidorowy, dosyp żurawinę, dodaj pieprz, sól, gałkę muszkatołową, mielone goździki, imbir i cukier. I tu się chwilę zatrzymamy. Kiedy spróbowałam sosu zaraz po jego zrobieniu zaczęłam jojczyć Basi, że jest strasznie ostry. Po dwóch dniach, kiedy się już przegryzł okazało się, że faktycznie jest lekko ostry, ale słowo „strasznie” jest tu dużą nadinterpretacją. Dlatego uwaga – jeśli chcecie go zrobić np. pod kątem dzieci, jako taka inna wersja keczupu, to proponuję ilość pieprzu ograniczyć do jednej łyżeczki.

Zawartość garnka zagotuj, a następnie trzymaj na średnim ogniu, żeby składniki zmiękły, a sok pomidorowy się odparował. U mnie trwało to około 40 minut, ale znowu – zależy to od samych składników, dlatego trzeba zerkać, mieszać i kiedy pojawią się charakterystyczne prychające gejzery – zdejmować z ognia. Wtedy zmiksuj wszystko blenderem ręcznym, dodaj ocet i jeszcze raz zagotuj. Przełóż do odpowiednio przygotowanych słoiczków i odstaw je do góry dnem.

Po kilku dniach nabiera właściwego smaku. Pyszny sos pomidorowy, który można stosować w zastępstwie keczupu czy sosu BBQ.

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!

  • Aniu miło, że się u Ciebie pojawiłam 😀 <3 Ja w tym roku zrobiłam 4 sosy pomidorowe; BBQ, ketchup ze śliwką, Twój sos i zwykły, klasyczny na spód pizzy 🙂 i już chyba powiem basta tym pomidorom, a one dalej dojrzewają jak szalone! 😀 dziękuję <3

    • No, trochę pomarudziłam, przepraszam, ostatecznie po przegryzieniu wyszedł idealnie. Zabrakło mi wiary 😀 Zaraz leci na fb. U nas pomidorów już ostatki, ale zdaje mi się, że jeszcze jedną partię dam radę zrobić.

  • Urszula

    Też robiłam w tym roku pomidorki, ale mi się nie chciało tak przebierać z pestek i mam pływające kawałki. Następnym razem spróbuję z Twojego przepisu.

    • Hej, wiesz, ten sos przecedzałam tak tylko dla odmiany, bo inny rodzaj robiłam z pestkami. Na smak to nie wpływa, jedynie na konsystencję. Ale wersję z żurawiną faktycznie warto wypróbować 🙂