niedziela, 15 grudnia, 2019
Przebrania

Kostium czarodzieja

367views

Junior uwielbia przebieranki, od maleńkości. Dlatego od wielu lat gromadzę w domu kostiumy różnej maści – śmieszne nakrycia głowy, maski, wreszcie całe stroje. Przed urodzeniem dzieci nawet nie posądzałam się o to, że będę w stanie za pomocą igły i nitki zrobić coś więcej, niż przyszycie guzika. Serio! Wszytko zmieniło się pewnego pięknego dnia, kiedy Junior oświadczył, że w przedszkolnym przedstawieniu ma zagrać rolę smoka. Takiego zielonego, ziejącego ogniem z paszczy i siejącego postrach w okolicy. Oczywiście, zawsze można było strój wypożyczyć i w zasadzie do dziś nie wiem dlaczego wtedy, nie mając o szyciu zielonego pojęcia, podjęłam się tego wyzwania. Ogólnie, smoczysko zrobiło dosyć poważną przedszkolną karierę i nie tylko u nas bisowało parę razy, ale też wielokrotnie występowało z różnych okazji w pozostałych grupach przedszkolnych. Potem poszło już z górki – był pająk na Halloween, tygrys na kolejne przedstawienie i parę innych. Kostium czarodzieja był zamówieniem na bal Halloweenowy.

Kiedy Junior wyrazi już swoje pragnienie i nakieruje mnie na odpowiednie tory, przeglądam najpierw internet w poszukiwaniu inspiracji,. W przypadku żadnego ze strojów nie znalazłam jednak kompletnej instrukcji, dlatego postaram się, aby moja była jak najbardziej szczegółowa. A, chciałam zaznaczyć jeszcze jedno – nie jestem krawcową i nigdy nią nie będę. Całość jest na tyle prosta, aby każda mama potrafiła to zrobić sama w domu.

Skąd biorę materiały? W zasadzie z dwóch źródeł – pierwszym i najbardziej optymalnym kosztowo są sklepy z używanymi ubraniami. Większość z nich ma działy z bielizną pościelową, obrusami i zasłonami. Jest tanio i często można wyszukać coś ciekawego. Miejcie po prostu oczy i głowy otwarte – wspomniany wcześniej kostium smoka uszyłam z… damskiej podomki, której rękawy stały się nogawkami. Drugim są sklepy remontowo-budowlane, w których na działach z materiałami często znajduje się kosz z końcówkami materiałów. Są zwykle mocno przecenione. I w jednym i w drugim przypadku potrzebne jest szczęście, żeby akurat znaleźć coś pasującego. Zwykle coś się trafia, wystarczy być elastycznym i nie upierać się przy swojej pierwszej wizji, bo to materiał determinuje ostateczny wygląd kostiumu.

W tym przypadku znalazłam w Leroy Merlin dwa kawałki kreszowanej tafty w kolorze zielonym z niebieskim połyskiem (w sumie jakieś 3 metry) i kawałek niebieskiej organzy połyskującej na zielono (około 1,5 metra). Pasowały do siebie i do tematu idealnie. Do tego dokupiłam w hurtowni krawieckiej taśmę ozdobną i guziki (pierwotnie planowałam użycie większej ich ilości, ostatecznie skończyło się na jednym).

Tyle teorii, teraz po kolei opiszę etapy szycia.

1. Na materiale złożonym na pół ułożyłam ubrania Juniora, aby oszacować właściwe wymiary. Wycięłam kształt z rozszerzającymi się rękawami i dołem, zostawiając z każdej strony około 3 cm zapasu (zarówno ze względu na szycie, jak i fakt, że jest to nierozciągliwy materiał).

2. Po uzyskaniu pierwszego kształtu odrysowałam go na drugim kawałku materiału. Na jednej z kopii szerzej wycięłam dekolt.

3. Na przód kostiumu przyłożyłam kawałek organzy i wycięłam zgodnie ze wzorem.

4. Następnie wycięłam w niej klin, żeby było widać kawałek zielonego materiału.

5. Zszyłam ze sobą taftę i organzę, żeby się nie przesuwały, po czym na łączeniu materiałów wszyłam ozdobną listwę oraz obszyłam dekolt.

 

6. Plecy kostiumu rozcięłam i obszyłam. Z cienkiego kawałka materiału zrobiłam pętelkę na guzik.

 

7. Zszyłam przednią i tylną część kostiumu.

 

8. Ponownie wzięłam taftę, żeby wyciąć kawałek na ozdobną klapę.

 

9. Zszyłam je na lewej stronie, przewróciłam na prawą, a następnie doszyłam ozdobną listwę.

 

10. Doszyłam ręcznie klapę do kostiumu.

 

11. Na koniec obszyłam dół kostiumu i rękawy oraz doszyłam tam ozdobą taśmę.

 

12. Całość dopełnia spiczasta czapka czarodzieja – to kupny kapelusz, który został po prostu obszyty resztkami materiału.

 

Życzę Wam miłego szycia, a dzieciakom doskonałej zabawy w unikalnych kostiumach!

Leave a Response