niedziela, 15 grudnia, 2019
Odchudzanie

Kiedy się ważyć? Sprawdzamy jak się nie oszukać

261views

Waga – choć nie jest wyznacznikiem Twojej wartości, tego jakim człowiekiem jesteś – potrafi skutecznie zepsuć Ci humor – zwłaszcza wtedy, kiedy jesteś na diecie. Starasz się z całych sił – liczysz kalorie, jesz warzywa i owoce, ciężko trenujesz na siłowni a ta franca pokazuje dwa kilogramy więcej! Załamana i zdemotywowana, wcielasz się w rolę aktora znanego paradokumentu i pytasz:

 

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna! Ba! Jest bardziej skomplikowana niż Ci się wydaje! Dzisiejszy tekst chciałabym zadedykować Pani Wadze, która nigdy nie zostanie Twoją najlepszą przyjaciółką, co nie zmienia faktu że warto jej powiedzieć „cześć” – średnio raz w tygodniu. Napiszę, kiedy i jak się ważyć aby otrzymać najbardziej miarodajny wynik. Zdradzę również, kiedy tego nie robić!

 

Waga

Zgodnie z tym, co podaje Wikipedia jest to przyrząd będący wyznacznikiem masy ciała. Z uwagi na konstrukcję wyróżnia się kilka rodzajów wag: elektryczna, elektroniczna, dźwigowa, sprężynowa. Dokładność pomiaru jest uzależniona od jej przeznaczenia.

  • Waga kuchenna – ma bardzo szerokie zastosowanie. Pieczenie, smażenie, gotowanie – dzięki niej możemy przygotować nawet najbardziej finezyjne dania – odmierzyć pożądaną ilość produktów.
  • Waga sklepowa – dzięki niej pani ekspedientka jest w stanie odpowiedzieć nam na pytanie: ile to kosztuje.
  • Waga sprężynowa – jak sama nazwa wskazuje służy do wyznaczania masy elementów sprężystych – przykład: waga wędkarska.
  • Waga samochodowa – montowana na jezdni, określa nacisk pojazdów na oś.
  • Waga przemysłowa – stosowana w celu określenia wagi produktów masowych.
  • Waga osobowa – czyli ta, która spędza wszystkim odchudzającym sen z powiek – określa naszą masę ciała.

Waga łazienkowa – jaką wybrać?

Przykładem wagi osobowej jest zarówno ta którą znajdziesz chociażby w gabinecie lekarza rodzinnego, jak i ta sprzedawana w supermarketach – czyli najprościej mówiąc łazienkowa. Nazwa nie wzięła się znikąd – większość z nas trzyma ją właśnie w pomieszczeniu wyposażonym w prysznic czy wannę. Ten rodzaj sprzętu również nie jest wolny od podziałów – do wyboru mamy:

  • wagę mechaniczną – wyposażoną w wyświetlacz analogowy oraz ruchomą wskazówkę, która swoją drogą jest coraz mniej powszechna.
  • wagę elektroniczną – wyposażoną w ekran elektroniczny, który już od pierwszego strzała informuje nas o tym, ile ważymy. Najnowsze modele posiadają funkcję kontroli zawartości tłuszczu czy wody w organizmie.

Która jest bardziej precyzyjna? Oczywiście elektroniczna – pokazuje wynik z dokładnością 500-1000 gramów. Staranność wykonana również zasługuje na uwagę. Waga mechaniczna to zazwyczaj plastik, konkurencja – szkło hartowane, stal – trudno odmówić im wytrzymałości. Na jakie czynniki warto jeszcze zwrócić uwagę?

  • Jednostka pomiaru – nie każdy sprzęt podaje wynik w kilogramach. Niektóre ważą w uncjach lub funtach.
  • Obciążenie – max. wartość pomiaru nie przekracza zwykle 180 kilogramów – jeżeli ważysz więcej musisz zaopatrzyć się w naprawdę profesjonalny sprzęt.
  • Kształt – wybierz wagę, która sprosta wymaganiom Twojego wnętrza – zmieści się w łazience czy pod szafką.
  • Funkcje – niektóre wagi mają naprawdę imponujące dodatki. Skontrolują nie tylko masę ciała – . najbardziej wypasione modele podają zawartość tkanki mięśniowej/tłuszczowej/ wody w organizmie. A oprócz tego są w stanie skontrolować nasz wzrost, BMI, poziom zużycia baterii. Ba! Monitorować nasze postępy w odchudzaniu!

Waga łazienkowa cena

Ceny są naprawdę różne – uzależnione od funkcji, producenta czy materiału który został użyty do produkcji wagi. Najtańszy model kupimy już za 30 zł – za najdroższy zapłacimy kilka stówek!

Waga łazienkowa allegro

Kiedyś, wagę łazienkową można było kupić tylko w sklepie medycznym. Dzisiaj dostaniemy ją praktycznie wszędzie – począwszy od supermarketów a skończywszy na popularnym portalu aukcyjnym Allegro.

Co wie waga na Twój temat?

Załóżmy, że jesteś posiadaczką modelu typu: standard – waga elektroniczna kupiona za kilkanaście złotych. Ten typ nie rozróżnia mięśni od wody czy tłuszczu – po prostu wyświetla na blacie pewną liczbę, którą jak się okazuje można w bardzo prosty sposób manewrować. Wystarczy zmniejszyć podaż węglowodanów w diecie – kilogramy zaczną spadać jak szalone lub bezpośrednio przed snem wsunąć dużą pizzę – gwarantuje Ci, że wynik skoczy do góry. Czy to „fat”? Nie, posiłki bogate w tłuszcz oraz cukier mają to do siebie, że zatrzymują H20 w organizmie, co przekłada się na wzrost wagi – właśnie dlatego nie zaleca się wchodzenia na szklankę po takich imprezach jak: wigilia, urodziny, imieniny i inne.

Nieco inaczej wygląda sytuacja u osób, które zdecydowały się na zakup profesjonalnego sprzętu, wyposażonego w analizator składu ciała. Czy można zaufać wadze za 150 złotych? Tak, aczkolwiek nie ślepo i bezgranicznie. Zastosowany w nich system BIA może zawyżać wyniki u osób otyłych i zaniżać u szczupłych. Dlatego, jeśli zależy Ci na naprawdę miarodajnych informacjach wybierz się do dietetyka.

Waga kontra fizjologia

Już po tym krótkim wstępie można zorientować się, że waga nie jest wartością stałą. Zawartość węglowodanów w diecie to nie jedyny czynnik wartościujący wynik. W rzeczywistości jest ich o wiele więcej – specjaliści wyróżniają aż 7!

Leki

Niektóre farmaceutyki sprzyjają zatrzymywaniu wody organizmie, co przekłada się na wzrost wagi. Przykład? Tabletki antykoncepcyjne – wiele kobiet skarży się na uczucie ciężkości czy obrzęki, które często są skutkiem ubocznym kuracji hormonalnej.

Alkohol

Napoje wysokoprocentowe wykazują silne działanie odwaniające – stąd nagły spadek wagi odnotowywany dzień po imprezie.

Niedobór snu

W dzisiejszych czas ciągle gdzieś pędzimy – większość z nas jest za wydłużeniem doby. Praca, dzieci, dom – ciężko znaleźć czas na sen, co oczywiście znajduje odzwierciedlenie na naszej wadze. Niedobór snu zawyża wynik – jeśli zależy Ci na naprawdę satysfakcjonujących rezultatach w odchudzaniu, zatroszcz się nie tylko o jadłospis czy codzienną aktywność fizyczną, ale również o odpowiednią podaż snu – minimum 5-6 godzin na dobę!

PMS

Co druga kobieta w Polsce zmaga się z zespołem napięcia przedmiesiączkowego, który objawia się m.in.. wzrostem wagi. Przyczyną dodatkowych kilogramów jest zazwyczaj rozregulowana gospodarka hormonalna – skok estrogenów, spadek progesteronu. Czujemy się rozdrażnione i podenerwowane, brakuje nam energii i chęci do działania – nasz organizm zaczyna magazynować wodę – pojawiają się obrzęki, brzuch staje się wyraźnie bardziej zaokrąglony. Szklanka pokazuje kila funtów więcej. Nasze myśli krążą wokół słodyczy i fast-foodów, które tylko dolewają oliwy do ognia – pogarszają samopoczucie. Dobra wiadomość jest taka, że w chwili pojawienia się krwawienia znikają wszystkie dokuczliwe objawy, a waga wraca do normy – chyba, że poddałaś się PMS i zaliczyłaś kilka wizyt w cukierni – w takiej sytuacji nie zwalaj winy na nadmiar wody, a po prostu na obżarstwo, które może skutkować nadmiarem tkanki tłuszczowej.

Zaparcia

Jeżeli odwiedzasz toaletę rzadziej niż raz w tygodniu, nie dziw się że waga pokazuje kilka kilogramów więcej – to logiczne. Spokojnie – to nie tłuszcz, a nadmiar jedzenia zalegający w Twoich jelitach. Przyjrzyj się proszę swojemu jadłospisowi i sprawdź czy wszystko jest ok. Może popełniłaś jakiś błąd. Przyczyny obstrukcji mogą być naprawdę różne. Zbyt mała ilość płynów, niska podaż warzyw i owoców, stres.

Błędy żywieniowe

Okazuje się, że nie tylko nadmierne spożycie węglowodanów może skutkować wzrostem wagi. Na czarnej liści znajdują się również takie produkty jak: fast-foody, chipsy, paluszki, krakersy, zupki chińskie – generalnie żywność bogata w sól. Nie wspominając o cukrze – batoniki, czekolady, ciasta i ciasteczka – koniecznie musisz je ograniczyć!

Trening

Aktywność fizyczna stanowi nieodzowny element odchudzania – owszem, leżąc do góry brzuchem osiągniesz cel – aczkolwiek wygląd Twojego ciała z pewnością nie będzie satysfakcjonujący. Obwisła skóra? Sądzę, że nie jest szczytem Twoich marzeń. Wiele osób regularnie uczęszczających na siłownię skarży się wzrost wagi, sądząc jednocześnie że ich ciało wygląda zdecydowanie lepiej. Tutaj rodzi się pytanie: zależy Ci na cyferkach czy ładnej, jędrnej pupie? No właśnie…

Krętactwo

Twierdzisz, że jesteś na diecie a między śniadaniem a obiadem podjadasz czekoladę. Cóż mogę napisać? W ten sposób nie osiągniesz celu – przytyjesz zamiast schudnąć. Ujemny bilans kaloryczny stanowi podstawę udanej redukcji – bądź ze sobą szczera.

Niskokaloryczna dieta

Na śniadanie jesz dwa jabłka, na obiad brokuła, a na kolację twaróg – w ten sposób nie schudniesz. Dopadnie Cię efekt jojo. Nikt z nas – nawet najbardziej zawzięta osoba nie wytrzyma takich restrykcji. Po kilku tygodniach rzuci się na jedzenie, a po straconych kilogramach nie pozostanie ani śladu!

Czy można przytyć w jeden dzień?

I tak i nie – nie ma jednoznacznej odpowiedzi. 1 kg tłuszczu to 7000 kalorii – w związku z tym, aby przytyć musiałabyś zjeść ok. 9000 kalorii – zakładając, że jesteś kobietą prowadzącą umiarkowany tryb życia, której dzienne zapotrzebowanie energetyczne wynosi 2000 kcal. Czy będziesz w stanie tyle pochłonąć?

Jak się ważyć? Kiedy najlepiej się ważyć? 

Większość odchudzających waży się codziennie. Ba! Kilka razy dziennie, co jest karygodnym błędem! Nie mam pojęcia, w jaki sposób przemówić Wam do rozsądku – zabrać wagę? A może ją ukryć?Z własnego doświadczenia wiem, że ów działania są pozbawione sensu.

  • Po pierwsze, wieczorem zawsze ważymy więcej niż rano. W ciągu dnia jemy, pijemy – więc to całkiem logiczne.
  • Po drugie, z poprzedniej części tekstu dowiedziałaś się że waga to naprawdę skomplikowane pojęcie – cyferki to tylko część składowa, nierzadko zupełnie odmienna od rzeczywistości.

Instrukcja obsługi wagi 

Chcesz poznać prawdę na temat swojej wagi? Postępuj zgodnie z poniższymi wskazówkami, a gwarantuje Ci że będziesz zadowolona. Zyskasz realny pogląd sytuacji.

  1. Waż się nie częściej niż raz w tygodniu – rano, na czczo, o tej samej porze dnia, po wizycie toalecie, w samej bieliźnie lub bez niej.
  2. Wagę umieść na stabilnym podłożu.
  3. Musisz mieć świadomość tego, że na początku odchudzania kilogramy będą spadać szybciej, niż w połowie drogi do celu – będziesz pozbywać się nadmiaru wody oraz resztek jedzenia zalegających w Twoim organizmie.
  4. Kolejna kwestia – po kilku miesiącach, może dopaść Cię efekt plateu – zastoju. Pomimo starań, przestrzegania jadłospisu – waga będzie stać w miejscu.

Nie podawaj się – walcz. To minie!

2 komentarze

  1. kiedyś ważyłam się codziennie, na szczęście już tym z skończyłam…. teraz robię to raz w miesiącu, po okresie – uważam, że to najlepszy moment. polecam ten patent, zresztą dowiedziałam się o nim z tej stronki

Leave a Response