Kulinaria

Herbata Yoga – magia jesieni zaklęta w filiżance

7 listopada 2016

Jeśli jesteś tu tylko po przepis, to zjedź poniżej, ale skoro czytasz dalej, to zapraszam Cię w podróż 15 lat wstecz, kiedy jeszcze nie mieliśmy dzieci, domu, ba, nawet nie byliśmy małżeństwem . Jako para młodziaków snuliśmy się godzinami po warszawskiej starówce, zaglądając od czasu do czasu do knajpek, których próżno już teraz szukać. Szczególnie w te chłodne i wietrzne jesienne dni wchodziliśmy z ulgą do ciepłego wnętrza. Jedno miejsce przyciągało nas szczególnie często – klimatyczna herbaciarnia przy samym rynku, której burgundowe ściany przetarte starym złotem usłane były obrazami, a każdy fotel i stolik były jedyne w swoim rodzaju. Wracaliśmy tam systematycznie, gawędząc czasami z właścicielką, aż któregoś razu stwierdziła, że jeśli nam się nie śpieszy, to może nam zaproponować coś wyjątkowego. A nam się nie spieszyło.

Magia jesieni zaklęta w filiżance

Siła mojego sentymentu jest w tym wypadku wręcz oczywista, jednak całkiem niezależnie od niego ten napój jest po prostu wyjątkowy. Ostre, intensywne smaki, które drażnią podniebienie, łagodzące mleko i rozpływający się słodyczą miód mówią już same za siebie. Do tego cały piękny rytuał przygotowania i picia oraz wyjątkowy jak na herbatę czas oczekiwania sprawiają, że jej picie staje się czymś niezwykłym. Człowiek zwalnia i skupia się na chwili. Wyostrzają mu się zmysły i kontempluje napływające do niego bodźce. Czas się zatrzymuje. A poza tym herbata Yoga jest cudowną przeciwwagą dla jesiennej chandry.

herbata-yoga-1

Herbata Yoga – jak ją przyrządzić

  • 1 łyżeczka herbaty Yoga na 120 ml wody
  • mleko (może być roślinne)
  • miód

Herbata Yoga nie jest tak naprawdę herbatą, a mieszanką przypraw korzennych, która dostępna jest w większości sklepów z herbatą na wagę. Z czasem dowiedziałam się, że ludzie piją ją w różny sposób. My kultywujemy ten, którego nauczyliśmy się w ulubionej herbaciarni.

Picie Yogi jest rytuałem, dlatego przygotuj więcej, niż jedną filiżankę na głowę. My zwykle wypijamy w trakcie wieczoru po 2-3. Policz, ile potrzebujesz filiżanek i na każdą z nich przeznacz 120 ml wody. Przelej ją do rondelka, a następnie dosyp po 1 łyżeczce mieszanki na każde 120 ml. Doprowadź do wrzenia, a następnie gotuj na małym ogniu przez 40 minut. Po tym czasie odcedź i przelej do czajniczka (najlepiej takiego z podgrzewaczem). Powstałą lekko gęstą i aromatyczną esencją wypełnij pół filiżanki, uzupełnij ją ciepłym mlekiem, a następnie dopełnij łyżeczkę miodu.

Jeśli zdecydujesz się sięgnąć po ten napój, obiecaj mi jedno – poświęcisz mu należną uwagę i czas. Wyłącz telewizor, usiądź z bliską osobą i cieszcie się tym smakiem i byciem we dwoje.

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!