W sieci nie brakuje przepisów na przekąski mniej lub bardziej kaloryczne. Jedne sprawdzą się na co dzień – praca, szkoła podróż, drugie od święta – impreza, urodziny, imieniny. Hm, a czym tak właściwie są przekąski? Posiłkiem spożywanym pomiędzy śniadaniem a obiadem? Z ciekawości odpaliłam Internet, w celu znalezienia definicji. Udało się. Jeżeli chcesz poznać znaczenie słowa „przekąska”, dowiedzieć się jak wpływa na wygląd Twojej figury – zostań ze mną na dłużej – do końca wpisu!

Przekąska – definicja

Zdaniem naszych zachodnich sąsiadów, posiłek niebędący pełnym daniem. Pojedynczy produkt spożywczy, który zaspokoi mały głód – ha! Właśnie zrozumiałam sens reklamy serka Danio. 😉 W myśl tradycji, był wykonywany z „resztek wałęsających się” po kuchni. Hm – a zatem czy zupa pomidorowa przygotowana na bazie rosołu z wczoraj zasługuje na to miano? Szczerze mówiąc nie wiem – liczę na to, że Wy pomożecie mi rozwiązać tę zagadkę. 😉 Dajcie znać, co sądzicie w komentarzu. Wraz z rozwojem przemysłu spożywczego, pojawieniem się supermarketów – ta idea straciła sens. Została wyparta przez gotowce: batony, chipsy, paluszki i inne. Ze względu na ich tuczący charakter, zaleca się stosowanie zamienników – owoce, warzywa, orzechy i inne.

Zostając w temacie definicji: pamiętacie o tym, że przekąska to nie to samo co popularna przystawka czyli posiłek podawany tuż przed daniem głównym. Do kulinarnego słownika warto jest dodać zakąski spożywane w towarzystwie napojów wysokoprocentowych.

Rola przekąsek w codziennej diecie

Przekąski, choć wyglądem niepozorne stanowią bardzo ważny element codziennej diety. Z jednej strony pozwalają zaspokoić apetyt – chronią nas przed napadami wilczego głodu. A z drugiej są uznawane za jedną z głównych przyczyn otyłości – dobrze wiecie, jak ciężko zatrzymać się na jednej kostce czekolady czy garści czipsów. Należy zatem unikać długich przerw między posiłkami oraz wybierać wartościowe produkty – odżywcze, dopasowane do naszego stylu życia – dziennego rozkładu dnia, rodzaju wykonywanej pracy czy po najzwyczajniej celu sylwetkowego – w tym również dziennego bilansu energetycznego.

Po jakie przekąski sięgamy najczęściej?

Co dziwne, Polacy nie kojarzą przekąski z jedzeniem spożywanym między głównymi posiłkami, a z czasem spędzonym przed telewizorem/ komputerem/w objęciach książki, kawy czy bliskich znajomych. Ba! Często sięgamy po nie po to aby poprawić sobie nastrój, a nie zaspokoić głód!
Przekąski słone i słodkie – to właśnie im oddaliśmy swoje serce.

  • Batony – ten rodzaj przekąski lubimy najbardziej – małe, poręczne. Można je zjeść nie tylko w domu przed telewizorem, ale również zabrać do szkoły czy pracy. Nasze ulubione to Snickers i Kinder Bueno.
  • Wafelki –kochamy je od pokoleń! Najczęściej sięgamy po Grześki oraz Prince Polo – wspierając tym samym polski przemysł cukierniczy. 😉
  • Czekolada – słodka, rozpływająca się w ustach kosteczka – i jak tu jej nie kochać? Statystyczny Polak zjada 6,3 kg czekolady rocznie! Najczęściej kupuje Milkę i Wedla.
  • Lody – wszystko wskazuje na to, że Polska to kraj lodożerców – jak wynika z najnowszych danych statystycznych, typowa Grażynka pochłania ponad cztery litrowe pudełka rocznie! Nasza ulubioną marką jest Algida.
  • Praliny i cukierki – kiedyś kupowane na prezent, dzisiaj do domu – ot tak. Najbardziej smakuje nam Rafaello.
  • Ciastka – nasze ulubione to Delicje, Familijne, Jeżyki, Oreo. Osoby, które są na diecie często sięgają po Belvitę twierdząc, że to bardzo smaczna i zdrowa przekąska.
  • Czipsy – do najchętniej wybieranych marek zaliczają się oczywiście Lays’y. Aczkolwiek Crunchipsy oraz Wiejskie Ziemniaczki również mogą pochwalić się gronem wiernych fanów.
  • Chrupki – choć większość z nas nie rozróżnia czipsów od chrupek, warto uświadomić sobie, że są to dwa różne produkty. Pierwsze są produkowane głównie z ziemniaków, drugie z mąki kukurydzianej. Odmienny jest również sposób ich przygotowania. Smażenie kontra ekstruzja. Jakie są nasze ulubione chrupki? Maczugi, Monstery, Flipsy, Chetossy.
  • Paluszki – kiedyś były prawdziwym hitem, dzisiaj nie są już aż tak popularne. Biorą udział w zaledwie 8 proc. transakcji. Nie wspominając o orzeszkach czy popcornie – tego typu produkty również nie cieszą się naszym zainteresowaniem.
  • Żelki – są równie wciągające jak czipsy. Zanim zdążymy się obejrzeć znika cała paczka. Kochają je nie tylko dzieci, ale również dorośli. Misio Haribo uplasowały się na pierwszym miejscu.

Śmieciowe przekąski

Wszystko wskazuje na to, że kochamy śmieciowe przekąski – teraz już wiem skąd wziął się ten niepokojący wskaźnik otyłości. Zabójcza jest nie tylko ich kaloryczność ale również skład. Cukier, sól, utwardzone tłuszcze trans, emulgatory oraz inne niepokojące konserwanty których nazwy nie jestem w stanie nawet przeczytać, a co dopiero wymówić! Statystyczny Polak wydaje na nie prawie 200 złotych miesięcznie! Twierdząc jednocześnie, że nie ma pieniędzy – nie stać go na wyjazdy czy urlop z rodziną? Serio! 12 miesięcy x 200 zł – 2400 zł – nie twierdzę, że za taką kwotę zabierzesz czteroosobową rodzinę na zagraniczne wczasy, ale jak doliczysz do niej pieniądze wydawane na napoje gazowane czy papierosy uzbiera się całkiem niezła sumka. Przemyśl zatem swoje codzienne nawyki.

Zdrowe przekąski

Słodycze, chipsy i inne słone przekąski są złe – ów kwestię mamy już za sobą. Co zatem z produktami sygnowanymi logiem fit lub eko – czy są zdrowe? Czy sprawdzą się u osób będących na diecie? I tak i nie. Przykładowo taki Batonik Fitness – większość z nas uważa go za idealną alternatywę dla Marsa czy Snickersa, tymczasem jego skład wcale nie jest lepszy. Na próżno w nim szukać wartościowych dla naszego organizmu witamin, minerałów czy błonnika. Spójrz:

Batonik reklamowany jako zbożowy, zawiera zaledwie 24,2% ziaren! Teraz już wiesz, dlaczego tak bardzo zależy mi na tym, abyś zaczęła czytać etykiety! Dobra wiadomość jest taka, że przytoczony przeze mnie przykład to jakiś wybryk natury – wypadek przy pracy. Można wyróżnić całą gamę produktów, które zasługują na naszą uwagę.

 

Zdrowe przekąski ze sklepu

Przypuszczam, że każdy z nas chociaż raz w życiu był w takiej sytuacji – cały dzień poza domem, szkoła/praca/urzędy. Nie ma czasu na obiad. Nawet czas oczekiwania na hamburgera z Maca wydaje się wiecznością. Sytuacje ratuje spożywczak zlokalizowany tuż za rogiem. Kusi kolorowymi produktami, wymyślnymi smakami. Co wybrać? Co wybrać, żeby zaspokoić głód a przy okazji zadbać o zdrowie i sylwetkę? Specjalnie dla Was przygotowałam listę sprawdzonych produktów. Przypuszczam, że część z nich jest Ci bardzo dobrze znana. Aczkolwiek, kto wie – może uda mi się czymś Ciebie zaskoczyć. Jakieś 3/4 z nich przetestowałam osobiście. Pozostałe czekają na swoją kolej. Zaczynamy! 🙂

DayUp

Na pierwszy ogień idzie DayUp, czyli jogurtowa przekąska zapakowana w łatwy do przetransportowania woreczek, która z pewnością znajdzie uznanie wśród fanów musów owoców, koktajlów czy smoothie. Do wyboru mamy kilka wariantów smakowych. Malina, jabłko, banan, kokos. Ogromnym zaskoczeniem dla mnie, jako dietetyka jest jej skład. Szczerze mówiąc, myślałam że to kolejna przekąska napakowana chemią. Tymczasem przeżyłam bardzo miłe rozczarowanie – o ile, tak to można nazwać.

Żadnych konserwantów – czysta natura! Kolejny plus – dostępność. DayUp kupimy w każdym większym supermarkecie. Dostaniemy go również w Rossmannie. A co z wadami? Niestety są, a właściwie jedna – cena. 3,56 zł za 120 gramowe opakowanie.

Zupa na wynos

Jakiś czas temu, dwa popularne sklepy Lidl oraz Biedronka wzbogaciły swoją ofertę o zupy na wynos. Łatwe w transporcie, smaczne, pożywne, a do tego z bardzo dobrym składem! Ceny oscylują na granicy 4 – 8 złotych za opakowanie. Wiem, wiem – drogo. Cóż za jakość trzeba płacić… No i za lenistwo w sumie też. 😉 Dobra wiadomość jest taka, że „idzie się nimi najeść”. Wiem, bo testowałam. Moje serce skradła zupa ogórkowa. Aczkolwiek brokułowej czy pomidorowej również nie odmówię!

Ciastka owsiane

Na czwartym miejscu uplasowały się ciasteczka owsiane Ania, czyli coś dla fanów słodyczy. Charakteryzuje je bardzo dobry skład: mąka owsiana, otręby owsiane – brak tłuszczów utwardzonych. Wyglądem przypominają andruty, aczkolwiek są mniejsze i nieco grubsze. Posmarowane masłem orzechowym smakują wybornie! Niestety są bardzo wciągające! Łatwo pochłonąć całe opakowanie – także bądźcie czujni!

Baton Dobra Kaloria

Firma Dobra Kaloria skradła moje serce już jakiś czas temu. Wszystko za sprawą amarantusa – idealny dodatek do zdrowych deserów. Kolejnym produktem, w którym zatraciłam się do reszty jest batonik o smaku jabłko – cynamon. To smakuje jak szarlotka – serio! Aczkolwiek chrupiący orzech również przypadł mi do gustu! Koniecznie musisz ich spróbować! Są ogólnodostępne – supermarkety, osiedlowe spożywczaki, drogerie, stacje benzynowe. Nienaganny smak, fajna konsystencja, bardzo dobre źródło błonnika – a wszystko za 2,20.

Jogurt owocowy

Jeszcze jakiś czas temu, skład jogurtów owocowych wołał o pomstę do nieba. Przypominał jedną, wielką bombę chemiczną. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Firma Piątnica wypuściła na rynek serię Skyrów z dodatkiem brzoskwini, truskawek, jagód, gruszek, wiśni czy malin. Do wyboru mamy również wersję waniliową. Każdy z wyżej wymienionych produktów charakteryzuje bardzo dobry skład: brak konserwantów, wysoka zawartość białka. Polecam!

Wafle ryżowe

To chyba jedna z najbardziej popularnych przekąsek. Znajdziecie ją w torebce niemalże każdej odchudzającej się kobiety. Chrupie, więc w pewnym stopniu imituje czipsy. Można ją zjeść na wiele różnych sposobów: słodko/słono. Kiedyś dostępna tylko w dużych opakowaniach, co groziło pochłonięciem całego. Dzisiaj można ją kupić w wersji mini – w sam raz na mały głód.

Czipsy z warzyw i owoców

Czyli coś dla wszystkich fanów „chrupaków”. Firma Crispy Natural zasługuje na szczególne wyróżnienie w tej kategorii – przynajmniej moim zdaniem. W jej ofercie znajdziemy nie tylko popularne czipsy z marchewki, buraka czy truskawek ale również przekąski z warzyw strączkowych. Ciecierzyca fromage, fasola biała z pomidorem i papryką skradły moje serce. Idealny dodatek do zupy krem lub solo – przekąska jedzona prosto z opakowania. Choć skład nie jest idealny, pojemność już tak – 15 g torebeczka. Nie dość, że zaspokoi chęć na coś słonego dostarczy zaledwie 48 kalorii! Cena? Około 2,30 zł za opakowanie.

Zdrowe przekąski – podsumowanie

Przemysł spożywczy podąża za trendami – wychodzi naprzeciw oczekiwaniom swoich „fit” klientów, oferując im zdrowe i pełnowartościowe przekąski. Te, które znalazły się w moim zestawieniu to zaledwie namiastka tego, co znajdziemy w sklepach. A Ty? Masz jakieś ulubione przekąski? Jak często sięgasz po gotowce? Co sądzisz na ich temat? Czekam na Twój komentarz!