sobota, 22 lutego, 2020
Dziecko

Z DZIECKIEM W POLSKĘ – WIELKA FABRYKA ELFÓW

Reynosa, Mexico, August 24th, 2016: The bridge over the Rio Grande, connecting Reynosa, Mexico, and McAllen, Texas. The flow of refugee and migrant children from Central America making their way to the United States shows no sign of letting up, despite the dangers of the journey and stronger immigration enforcement measures implemented after a major increase in numbers in mid-2014. In the first six months of 2016, almost 26,000 unaccompanied children and close to 29,700 people travelling as a family – mostly mothers and young children – were apprehended at the US border. Many of the adults and some of the children apprehended at the US border are deported in expedited proceedings, women and young children spend weeks, and at times months in detention, while unaccompanied children may face years of uncertainty as their cases go before immigration courts. For many of the refugees and migrants, the US border marks the end of the road. For some children, deportation might end up being a death sentence. Anyone who fled from a gang or other criminal organizations is at high risk of being attacked, raped or killed upon returning home.
336views

Na Stadionie Narodowym znowu się dzieje. Prawie dwa lata temu pisałam Wam o atrakcjach, jakie tam odwiedziliśmy, tym razem zaproszenie wysłała nam Wielka Fabryka Elfów. Polskiej wersji rodziny Griswoldów długo nie trzeba było namawiać ?

Zepsuło się

Nasza podróż po tej świątecznej krainie zaczyna się w fabryce zabawek. Dzieci poznają elfa, który trudni się obsługą wielkiej maszyny wytwarzającej prezenty dla dzieci. Z taśmy produkcyjnej wychodzą kolejne figurki generała Tytusa, żołnierza rodem z „Dziadka do orzechów”, ale maszyna ulega awarii, a pojawiające się zabawki są niekompletne. Przecież dzieci nie mogą otrzymać takich prezentów!

 

Na ratunek Tytusowi

Dzieci otrzymują więc zadanie specjalne – odnalezienie w tej zimowej krainie wszystkich części zabawki. Przechodzą przez kolejne pomieszczenia, w których po wykonaniu zadań kompletują żołnierza. Jest próba stworzenia ubrań z klocków, dekorowanie wózka, w którym Tytus docelowo dotrze do Mikołaja, pisanie i wysyłanie listów, robienie hałasu i gotowanie zupy z kulek.

 

Potrzebujemy energii

Po serii zadań raczej manualnych dzieci docierają do wytwórni energii świątecznej – to sala z trzema dmuchańcami, na których przy okazji mogą spożytkować także nadmiar swoich emocji.

 

U Świętego Mikołaja

Aby dotrzeć do punktu docelowego – uroczego domu Świętego Mikołaja trzeba jeszcze wykonać kilka zagadek logicznych – ułożyć duże puzzle i rozwikłać serię łamigłówek, by dostać się do sejfu i otrzymać ostatnią częścią generała Tytusa. Na koniec to, na co wszyscy czekają najbardziej – sanie ciągnięte przez renifery i spotkanie z Szefem Wszystkich Szefów. Tego najpierw można z zewnątrz podglądnąć go przez ośnieżone okienko, ochoczo macha każdemu, kto do niego zajrzy. Ostatecznie wchodzimy do chatki, w której radośnie ogień płonie w kominku, a ze zdjęć umieszczonych na regałach uśmiechają się do nas elfy. Na środku siedzi On i przyjaźnie zaprasza wszystkich do środka. Jest też oczywiście czas na podziękowania za dostarczenie gotowego Tytusa, drobny upominek i zdjęcie ze Świętym Mikołajem.

 

Wielka Fabryka Elfów

Poniżej krótkie podsumowanie i kilka moich uwag, jak do wizyty w Wielkiej Fabryce Elfów warto się przygotować.

  1. Cała przygoda w Wielkiej Fabryce Elfów trwa 2,5 godziny i ma formę krótkiego przedstawienia, a następnie ruchowych i logicznych zabaw. Elfy fantastycznie wchodzą w swoją rolę i sprawdzają się w roli animatorów.
  2. Atrakcja jest dostępna w Warszawie, Katowicach i Gdańsku, ale scenariusz zabawy w każdym mieście jest inny (my byliśmy w Warszawie).
  3. Fabrykę można odwiedzać do 21 grudnia w Gdańsku i 22 grudnia w Warszawie i Katowicach.
  4. Jeden bilet to wstęp dla jednego dziecka i jednej osoby dorosłej
  5. Mniej więcej w połowie zabawy następuje krótka przerwa, którą można spożytkować na odpoczynek i napicie się czegoś w elfowej kawiarence. Warto mieć ze sobą gotówkę, ponieważ nie ma tam możliwości płacenia kartą. EDIT: otrzymałam informację, że taka możliwość została już wprowadzona.
  6. Atrakcja przeznaczona jest dla dzieci w wieku 3-10 lat i nasze dzieciaki idealnie wpasowały się w ten przedział. Iwo pod koniec był już zmęczony, ale Filip do końca uczestniczył w zabawie z wypiekami na twarzy.
  7. Warto dzieciom założyć krótki rękaw, bo skakanie na dmuchańcach naprawdę uwalnia znaczną ilość energii, zdecydowanie zbyt dużą jak na gruby sweter ?
  8. Podczas całej tej fantastycznej przygody mieliśmy tylko jeden trudny moment. Podczas jednego z zadań dzieci pisały listy do Mikołaja, a tu godzinę później podczas wizyty u niego nie otrzymują wymarzonych prezentów. Dla Iwa to był szok i trochę się rozpłakał. Warto więc uprzedzić dziecko, że to taka próba generalna, a te właściwe prezenty znajdą za jakiś czas pod choinką.
  9. Jeszcze jedna fajna informacja – jeśli zdecydujecie się na wizytę w Wielkiej Fabryce Elfów to na stronie ebilet.pl wystarczy użyć kodu PREZENT17, który obniży cenę biletu o 10 zł w dni powszednie.

Leave a Response