Kulinaria

Domowe praliny w wersji fit

8 czerwca 2017

Chciałabym mieć jakąś super historię do opowiedzenia na temat tych pralin, ale nie mam 🙂 Ich geneza jest banalnie prosta – chciało mi się coś deserowego, a ciastkom, które skurczyły przez zimę moje ubrania powiedziałam stanowcze NIE. Dlatego też domowe praliny są zrobione tak, by zaspokoiły moją chęć na małe co nieco, ale jednak nie kurczyły moich ubrań jeszcze bardziej. Aha, zapomniałabym dodać – dobre dla vege ziomków.

Domowe praliny w wersji fit

Poniżej znajdziecie dwie wersje – pierwsza daktylowo-czekoladowa, druga słonacznikowo-kokosowa. Z podanych proporcji wyjdzie około 18-20 sztuk, w zależności od tego, jak duże porcje nabiorą się Wam na łyżeczkę. Start.

Pin it!

Praliny daktylowo-czekoladowe

  • 200 g suszonych daktyli
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady
  • 2 garści orzeszków ziemnych

Daktyle zalej ciepłą wodą i odstaw na pół godziny. Po tym czasie odcedź na sitku, dodaj masło orzechowe i czekoladę rozpuszczoną w kąpieli wodnej. Zmiksuj wszystko na gładką masę i odłóż na co najmniej 2 godziny ( a najlepiej na całą noc) do lodówki. Ja rozkruszyłam orzeszki w Thermomixie (na prędkości 5/6 przez kilka sekund), ale równie dobrze można to zrobić w bardziej chałupniczy sposób. Wysyp orzeszki na świeżą ściereczkę kuchenną, złóż ją na pół i uderzaj wałkiem kuchennym. Co jakiś czas sprawdzaj, jak bardzo rozkruszyły się orzeszki.

Masę daktylowo-czekoladową wyjmij z lodówki, nabieraj łyżeczką niewielki porcje i formuj kulki. Każdą z nich obtocz w rozkruszonych orzeszkach. Odstaw ponownie do schłodzenia do lodówki, a następnie podaj na stół 🙂

Praliny słonecznikowo-kokosowe

  • 200 g łuskanych ziaren słonecznika
  • 4 łyżki cukru lub ksylitolu
  • 2 łyżki gęstego mleka kokosowego
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • około 20 sztuk łuskanych migdałów
  • garść wiórek kokosowych

Proporcje i sposób przygotowanie są dosyć podobne do wcześniejszych pralin. Ziarna słonecznika namocz w ciepłej wodzie przez pół godziny. Cukier rozpuść w kilku łyżkach wody i zagotuj – taki syrop cukrowy po wystygnięciu będzie zlepiał praliny. Wrzuć słonecznik, syrop cukrowy, mleko i mąkę kokosową do blendera i zmiksuj na gładko, po czym, podobnie jak poprzednio, odstaw na co najmniej dwie godziny do lodówki. Jeśli Twoje migdały są niełuskane zalej je wrzątkiem i po około 15 minutach (tak, żeby nie parzyły już w palce) zacznij je obierać. Kiedy maa będzie już ostudzona i trochę zgęstnieje nabieraj małą porcję łyżeczką, formuj kulkę, a następnie wepchnij do niej migdał i ukulaj jeszcze raz. Na koniec obtocz w wiórkach kokosowych. Przestudź przed podaniem ponownie

Domowe praliny kokosowe w wersji fit gotowe. Wiecie, nie są całkiem bezkarne, ale zawierają zdecydowanie mniej cukrów i dziwnych dodatków, niż wersje sklepowe. Uważam, że naprawdę warto 🙂

 

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!