DIY

Domowe Centrum Zarządzania Wszechświatem

6 grudnia 2015

Lubię robić listy, planować i organizować. To ułatwia mi życie, sprawia, że chaos nagle się porządkuje, że w miejscu obawy, że „nie ogarniam” pojawia się poczucie spokoju i pewności, że wszystko jest pod kontrolą. Gdyby nie moje Domowe Centrum Zarządzania Wszechświatem to nie wiem jak przetrwałabym ostatnie 1,5 roku. Junior poszedł do szkoły, pojawiły się dodatkowe zajęcia i szkolne wydarzenia, a ja byłam najpierw w zaawansowanej ciąży, a potem z małym dzieckiem – wiadomo, listy potrzebnych rzeczy i masa wizyt lekarskich. Potrzebne było mi jedno miejsce, gdzie wszystkie najpotrzebniejsze informacje byłyby zebrane i ogólnodostępne – żebym nie musiała mężowi za każdym razem tłumaczyć co, gdzie i kiedy 😉 Jeśli też próbujecie okiełznać napadającą na Was rzeczywistość, która nachalnie wpycha się w spokój dnia ze swoimi priorytetami i dedlajnami to oto narzędzie idealne – Domowe Centrum Zarządzania Wszechświatem. Werble!

Podam Wam wymiary na przykładzie mojej tablicy, ale piękno samodzielnego robienia takich rzeczy polega właśnie na tym, że wymiary i kolory możecie dopasowywać do własnych potrzeb. Niestety w trakcie prac nie robiłam zdjęć (nie było jeszcze tego bloga, a jego zarys dopiero niespiesznie kreślił się w mojej głowie), dlatego poszczególne etapy postaram się jak najdokładniej opisać. Gdyby pojawiły się Wam pytania lub coś było nie do końca jasne, to dajcie znać 🙂

Aby zrobić swoje Domowe Centrum Zarządzania Wszechświatem potrzebne będą:

  • sklejka o grubości 3 mm, wymiary 90 x 70 cm
  • drewniana listewka o szerokości 2 cm i grubości 1 cm; przydadzą się kawałki o długości 2 x 88 cm, 2 x 70 cm i 45 cm, czyli warto kupić dwie listwy dwumetrowe
  • tablica korkowa (lub korek) o wymiarach 30 x 25 cm
  • farba tablicowa
  • bejca do drewna
  • klej do drewna
  • taśma malarska
  • małe gwoździki
  • 1 mały haczyk + kawałek korka
  • 3 haki proste i pasujące kołki rozporowe
  • wiertarka
  • piła do drewna

Sklejki nie musicie sami przycinać, w dużych sklepach remontowo-budowlanych zrobią to za Was, wystarczy, że podacie konkretny wymiar. Zacznijcie od przycięcia listewek. Chcemy, aby patrząc z boku nie było widać żadnych łączeń, dlatego potrzebujemy dwóch listewek o długości bocznej krawędzi. Listewki na górę i dół muszą być pomniejszone o jej grubość, czyli w naszym przypadku w sumie 2 cm. Na koniec potrzebna będzie jeszcze półka na kredę, w tym wypadku 45 cm. Zacznijmy od listewek bocznych. Przyciętą listewkę posmaruj klejem do drewna (oczywiście stronę o grubości 1 cm), wyrównaj z bokiem tablicy i dociśnij. Podobnie zrób z listewką na drugim boku. Potem wpasuj między nie górę i dół (jeśli są za długie to spiłuj tyle, ile trzeba). Następnie odwróć tablicę i już od frontowej strony dodatkowo umocnij listewki przybijając je dookoła tablicy małymi gwoździkami około pół centymetra od krawędzi. Z półeczką robimy na odwrót – przyklejamy od frontowej strony, a przybijamy od tyłu (pamiętajcie, żeby dobrze wymierzyć). Podpowiedź do przybijania – jeśli masz wystające elementy, to podłóż pod spód książki.

Teraz zajmiemy się samą tablicą. Za pomocą linijki dokładnie rozrysujcie sobie umiejscowienie poszczególnych elementów, zaznaczcie też miejsce na półeczkę i haczyk pod kalendarz. Prostokąt, gdzie będzie tablica kredowa obklejcie taśmą malarską i pomalujcie dwa razy farbą tablicową. Sama farba jest dosyć droga, a zużywa się jej niewiele, dlatego warto ją potem wykorzystać w pokoju dziecięcym, kuchni lub namówić inne osoby na zrobienie takiego domowego Centrum Zarządzania Wszechświatem i kupić ją na spółkę. Kiedy farba wyschnie możemy całość pobejcować, UWAGA, miejsce pod tablicę korkową zostawiamy niepomalowane. Kiedy uzyskamy już oczekiwany kolor, a bejca wyschnie, wtedy można przykleić korek. Na koniec wkręcamy haczyk pod kalendarz i aby mieć pewność, że będzie się dobrze trzymał na cienkiej sklejce, od tylnej strony wkręcamy na haczyk kawałek korka po winie.

Aby powiesić tablicę trzeba wywiercić w ścianie 3 otwory, wsadzić w nie kołki, wkręcić haki proste, czyli takie zagięte pod kątem prosty i ustawić je do góry. Następnie zaznaczyć na górnej listewce trzy odpowiadające miejsca i wywiercić otwory w połowie jej szerokości. Tablicę nałożyć na haki.

Aby projekt był kompletny potrzebny jest jeszcze dobry kalendarz, bez niego jak bez ręki. Ja wybrałam MaMy Kalendarz, bo ma przejrzysty tygodniowy układ i możliwość rozpisania planów dla każdego członka rodziny z osobna. Dodatkowo korzystam też z perforowanej listy zakupów, którą można oderwać i zabrać ze sobą do sklepu. Jest też z tyłu miejsce na wpisanie ważnych rodzinnych dat. Najlepszy kalendarz, jaki miałam.

A potem już zostaje tylko planowanie i zarządzanie 🙂

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!