Dziecko pyta

Dlaczego łaskocze mnie w brzuchu, kiedy jedziemy z górki?

10 kwietnia 2016

Jechaliśmy ostatnio z Filipem na warsztaty Baylab i przemierzając Wolę, jeszcze przed Dworcem Zachodnim z w miarę dużą prędkością przeskoczyliśmy kilka wiaduktów. Przy drugim z nich Filip uroczo zachichotał, a po chwili zapytał: „Mamo, dlaczego łaskocze mnie w brzuchu, kiedy jedziemy z górki?”. Nagle okazało się, że coś, co było uciechą mojego dzieciństwa, stało się oczywistością, której jako dorosła osoba nie poświęcam już żadnej refleksji. A w końcu kto z nas nie zna tego gilgoczącego uczucia w brzuchu, kiedy szybko zjeżdża się z górki, swobodnie opada na huśtawce czy jedzie w dół windą z dużą prędkością? Pogrzebałam, poszperałam i udało znaleźć się odpowiedź dla ciągle pytającego Filipa.

Dlaczego łaskocze mnie w brzuchu, kiedy jedziemy z górki?

Nasze ciało nie jest zbudowane z jednego kawałka , a z poszczególnych, połączonych ze sobą organów. Na co dzień bez ustanku działa na nie siła grawitacji, która sprawia, że organy naciskają na siebie. Nie czujemy tego, ponieważ jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Nasze narządy wewnętrzne – żołądek, wątroba, trzustka, jelita – mocno się do siebie przytulają i odbieramy to, jako coś normalnego.

Sytuacja zmienia się, kiedy nagle nasze ciało zaczyna swobodnie spadać – gdy szybko jedziemy drogą, na której jest duża różnica poziomu lub opadając razem z huśtawką z najwyższego punktu, w który nas zabrała. Wtedy dociskająca nas do ziemi siła grawitacji chwilowo słabnie, a organy wewnętrzne przestają tak mocno na siebie naciskać. Przez krótki moment niewiele lub wręcz nic nie ważą, a ponieważ nie są jednorodną masą tylko oddzielnymi narządami, każdy z nich opada niezależnie. Oczywiście, nie jest tak, że nasze wnętrzności latają samopas, jak spuszczony ze smyczy pies, ale uścisk między nimi się rozluźnia. Jest to dla nich stan dziwny, na co dzień nieznany i stąd bierze się to specyficzne uczycie w brzuchu – to uczucie cieszącego się swoją chwilową lekkością żołądka 😉

Swoją drogą, wiesz, że swobodne spadanie może dać nam namiastkę stanu nieważkości, w którym znajdują się kosmonauci przebywający na stacji kosmicznej? Jest to możliwe dzięki specjalnym parabolicznym lotom, podczas których samolot naprzemiennie unosi się do wysokości 8 500 m, po czym swobodnie zaczyna opadać. Wtedy pasażerowie w prawdziwej euforii mogą przez kilkadziesiąt sekund cieszyć się stanem, w którym ich ciało nic nie waży. Lewitują, kręcą w powietrzu koziołki, płyną przez kabinę samolotu. I prawdę mówiąc, przestaje mnie dziwić, że żołądek cieszy się nawet z tej krótkiej namiastki stanu nieważkości, którą możemy mu zafundować zjeżdżając szybko z górki.

Domologia Stosowana - Dlaczego łaskocze mnie w brzuchu kiedy zjeżdżamy z górki

Czego dodatkowo dowiaduje się dziecko?

  • Z jakich „części” jesteśmy zbudowani w środku. Jakie organy znajdują się w części brzusznej, jakie mają kształty, jak są w stosunku do siebie ułożone i połączone?
  • Czym jest grawitacja, stan nieważkości i swobodne spadanie?

Źródło

 

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!