Kulinaria

7 pomysłów na wody smakowe ziołowo – owocowe

13 czerwca 2016

Wody smakowe zawładnęły wielkomiejskimi knajpami i moim sercem. Choć to niby żadne novum, bo już kilka lat wstecz robiłam wodę z imbirem, cytryną i miętą, to jednak teraz wznosi się to już na wyższy poziom – smakowy i estetyczny. Wielbicieli bardziej klasycznych lemoniad odsyłam do przepisu na meloniadę (można też zrobić z arbuza), za to wszyscy fascynaci wód smakowych – proszę, za mną, będzie o fajnych dziewczynach.

Wody smakowe – siła prostoty

Piękno tych napoi tkwi w prostocie i jakości składników – z niedojrzałych owoców nie wyjdzie dobrze. Dobra wiadomość jest taka, że nie potrzeba tu żadnych szczególnych zdolności kulinarnych. Wystarczy trzymać się dosłownie paru zasad.

  1. Owoce powinny być umyte i pocięte, wtedy łatwej będą oddawały aromat.
  2. Cytrusy przed użyciem warto wyszorować szczoteczką i sparzyć.
  3. Wodę smakową można, choć oczywiście nie jest to konieczne, dosłodzić. Najlepiej użyć do tego syropu cukrowego, który można przygotować z cukru trzcinowego lub ksylitolu. Wystarczy 100 g zalać 50 ml wody i zagotować, a potem ostudzić. Można też użyć stewii w kroplach.
  4. Jeśli owoce będą wypełniać szklankę lub dzbanek (czyli dajemy ich dużo), to można je zalewać kilkukrotnie (3-4 razy), za każdym razem owoce oddadzą aromat. Wystarczy dolać trochę syropu cukrowego, zamieszać, lekko je podziubać i odstawić na kilka minut.
  5. Żeby woda przez dłuższy czas pozostawała schłodzona można dodać zamrożone owoce zamiast świeżych.
  6. Wodę dosładzaj po trochę. Słodsza wcale nie znaczy lepsza. Mi wystarcza pół łyżeczki syropu cukrowego na szklankę, znajdź swoją ulubioną proporcję.

Dobra, tyle teorii – kroicie owoce, wsadzacie zioła, wrzucacie lód, zalewacie wodą, ot, cała filozofia. Ale nie w tym klucz. On tkwi w połączeniach. Poznajcie DZIEWCZYNY!

Dry Ritta (limonka + ogórek + bazylia)

To nie jest kobieta dla każdego, a już raczej nie zostanie opiekunką do dzieci – te za nią nie przepadają. Świeża, wytrawna i wyrafinowana. Klasyka i styl.

Domologia Stosowana - Wody smakowe_41

Cool Mary (malina + melisa)

Spokój i wyluzowanie. Niech świat się wali, a Maryśka i tak do wszystkiego podejdzie z dystansem. Jeśli nie lubisz się spieszyć i doceniasz słodkie życie z kwaśną nutą – ona jest dla Ciebie.

Domologia Stosowana - Wody smakowe_51

Bitter Alice (grejpfrut + szałwia)

Z nią lepiej nie zadzierać. Jest trochę pyskata – piękne różowe usta kryją czasem za sobą gorzkie słowa. Ale warto docenić jej prawdomówność. Tę kompozycję podpowiedziała mi Viola (Okiem Dietetyka), dzięki, bo jest naprawdę doskonała.

Domologia Stosowana - Wody smakowe_61

Mild Molly (arbuz + mięta)

Z Molly zawsze będzie miło i przyjemnie. W ekskluzywnym kurorcie, czy pod namiotem – ona pozostanie miła i urocza, choć może trochę mniej wyrazista, niż pozostałe.

Domologia Stosowana - Wody smakowe_21

Fresh Ginny (imbir + cytryna + natka pietruszki)

Świeża, niczym Irena Szewińska za młodu, da Ci kopa do oznaczenia kolejnych 5 km w Endomondo. To prawdziwy badass wśród koleżanek.

Domologia Stosowana - Wody smakowe_81

Sweet Suzie (truskawka + tymianek)

Kojarzysz te piękne dziewczyny w czerwonych sukienkach, z najcudowniejszym uśmiechem na świecie? Taka właśnie jest Suzie – uwodzi i onieśmiela.

Domologia Stosowana - Wody smakowe_31

Dizzy Rosie (pomarańcza + rozmaryn)

Wariatka. Inaczej nie można jej nazwać. To typ tak pozytywnie zakręconego człowieka, którego inni aż oblepiają w nadziei, że spłynie im trochę tej zajebistości.

Domologia Stosowana - Wody smakowe_71

Poznaliście już wszystkie Dziewczyny. Którą kandydatkę wybierasz – 1, 2, 3, 4, 5, 6 czy 7? Ja wszystkie 😀

* Pomysły na nazwy zastrzeżone 😉

Jestem przekonana, że te wpisy też Ci się spodobają!